Strona główna » Aktualności » Iliev: Wierzę w naszą drużynę

Iliev: Wierzę w naszą drużynę

Data publikacji: 19-02-2012 17:52



Ivica Iliev, chociaż strzelił pierwszego gola dla Wisły w lidze, to jednak nie przywiązywał wagi do tej bramki. „Dla mnie ważne jest to, że nie wygraliśmy meczu, a mogliśmy, a nawet powinniśmy zwyciężyć w tym spotkaniu. Jestem naprawdę rozczarowany, bo to był mecz, w którym mogliśmy pokazać innym drużynom, że Wisła wraca” – stwierdził Iliev, ale dodał też, że cały czas wierzy w Wisłę.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

To twój pierwszy gol w lidze.
Przez te siedem, osiem miesięcy poznaliście mnie już dobrze i wiecie, że zupełnie mnie to nie interesuje. Dla mnie ważne jest to, że nie wygraliśmy meczu, a mogliśmy, a nawet powinniśmy zwyciężyć w tym spotkaniu. Jestem naprawdę rozczarowany, bo to był mecz, w którym mogliśmy pokazać innym drużynom, że Wisła wraca. Nie wiem, co się dzieje z nami w lidze w tym roku. W poprzednim sezonie Wisła wygrywała mecze 1:0, a teraz gramy dobrze, stwarzamy dużo okazji, a zawsze przytrafia się jakiś błąd, coś się dzieje. Mówię tu o całej drużynie, poczynając ode mnie. Musimy lepiej grać w defensywie.

Od twojego gola wszystko wydawało się iść w dobrą stronę. Co stało się po tym, jak prowadziliście 2:1?
Nie wiem, naprawdę. Myślę, że nie mamy tyle szczęścia w lidze, co w poprzednim sezonie. To szczęście, uwierzcie mi, to kwestia szczęścia, bo przecież nie chodzi o jakość naszej gry. Składają się na to małe rzeczy, chociażby to, że nie zdarza się nam strzelać bramek po błędach obrony przeciwnika. Musimy zdobywać gole po dobrych akcjach, po pokazaniu czegoś specjalnego.

Wygląda na to, że między tobą a kibicami Wisły zawiązała się przyjaźń.
Powiedziałem po meczu ze Standardem i teraz to powtórzę: kibice Wisły zostaną w moim sercu do końca życia. To, co robią dla nas od momentu, kiedy tu przyszedłem, jest niesamowite. Chcę im powiedzieć wielkie „dziękuję” i odwdzięczać się im za wszystko moją postawą na boisku.

W czwartkowym meczu ze Standardem remis 2:2 was zadowoli.
No tak, rzeczywiście. Wierzę w tą drużynę, bo pokazaliśmy w europejskich pucharach, że potrafimy dobrze grać. Mamy też charakter, co pokazaliśmy chociażby dziś, bo przecież przegrywaliśmy 0:1, a potrafiliśmy wyjść na prowadzenie. Liga Europejska to coś specjalnego i uważam, że mamy na tyle jakości, żeby wierzyć w nas.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony