Strona główna » Aktualności » Hit kolejki dla Wisły

Hit kolejki dla Wisły

Data publikacji: 03-08-2014 20:00



Zwycięzca hitu 3. kolejki T-Mobile Ekstraklasy został wyłoniony dopiero w 87. minucie pojedynku, kiedy to wchodzący z ławki rezerwowych Guerrier pokonał Buricia. Pozostałe dwie bramki dla drużyny spod Wawelu zdobył kolejno w 17. oraz 28. minucie Garguła, a Biała Gwiazda dzięki wygranej 3:2 wraca z kompletem oczek do Krakowa.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Już w 1. minucie pojedynku okazję do objęcia prowadzenia mieli gospodarze, kiedy to do piłki po faulu Dudki podszedł Douglas, ale strzał obrońcy Lecha został zatrzymany przez Wiślaków. Chwilę później na dobrą pozycję wychodził Hamalainen, lecz tym razem swój wcześniejszy błąd naprawił Dudka.

Zobacz zdjęcia z tego spotkania!

5. minuta przyniosła Lechitom kolejną sytuację, bowiem Hamalainen dostrzegł nadbiegającego Teodorczyka, który w sytuacji sam na sam z Buchalikiem posłał futbolówkę nad poprzeczką. Siedem minut później Dudka uruchomił Pawła Brożka, ale napastnik spod Wawelu znalazł się na pozycji spalonej.

W 14. minucie podopieczni trenera Rumaka po raz kolejny próbowali dać się we znaki Buchalikowi, ale strzał Keity zza pola karnego został zablokowany. W odpowiedzi Sadlok ładnie zagrywał w pole karne do Jankowskiego, ale obrońcy z Poznania zdążyli wybić futbolówkę na rzut rożny.

Trzy minuty później Burliga zdecydował się na uderzenie, które sprawiło problemy golkiperowi Kolejorza. Do futbolówki odbitej przez bramkarza Lecha dobiegł jeszcze „Bury”, odgrywając ją Gargule, który pewnym strzałem dał Białej Gwieździe prowadzenie.

Kolejna dobrze zapowiadająca się akcja piłkarzy trenera Franciszka Smudy miała miejsce w 24. minucie, kiedy to genialne podanie otrzymał rozpędzony Jankowski. Pomocnik krakowskiej Wisły bez zastanowienia dośrodkował  w pole karne Lecha, ale żaden z Wiślaków nie zdołał sięgnąć piłki. Kilkadziesiąt sekund później Lechici mogli wyrównać, ale piękną paradą po próbie Lovrencsicsa popisał się Buchalik.

W 28. minucie zawodnicy Białej Gwiazdy zamienili kontrę na drugą bramkę. Tym razem w roli podającego wystąpił Boguski, mijając w polu karnym obrońców rywali i zagrywając do Garguły, który pewnym uderzeniem z bliskiej odległości wpakował futbolówkę do siatki. Po upływie siedmiu minut na strzał z dystansu zdecydował się Sadlok, ale futbolówka minęła słupek bramki poznaniaków.

Sto dwadzieścia sekund później Brożek przejął futbolówkę i ruszył w stronę bramki Kolejorza, lecz napastnik spod Wawelu spudłował w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Chwilę później swój błąd próbował naprawić snajper Wisły, ale i tym razem piłka nie chciała wpaść do bramki.

Dwie minuty przed końcem pierwszej części spotkania na indywidualną akcję zdecydował się Stilić, ale pomocnik ze stolicy Małopolski, minąwszy piłkarza Lecha, zgubił futbolówkę w polu karnym i nie zdołał oddać strzału. Chwilę później piłkę do bramki poznaniaków wpakował Burliga, jednak sędzia dopatrzył się spalonego.

Po przerwie, w 48. minucie, Buchalika próbował zaskoczyć Pawłowski, lecz jego uderzenie było mało precyzyjne i opuściło plac gry. Po upływie czterech minut miękko piłkę w pole karne wrzucił Trałka, gdzie czyhał niepilnowany Jevtić, ale strzał pomocnika gospodarzy pewnie złapał golkiper Białej Gwiazdy.

W 59. minucie po uderzeniu Kownackiego piłkę wypuścił przed siebie Buchalik, do futbolówki dobiegł jeszcze Trałka, którego zatrzymał bramkarz spod Wawelu. Arbiter nadzorujący przebieg spotkania uznał, iż golkiper Wisły faulował gracza Kolejorza i wskazał na jedenastkę. Kapitan drużyny gospodarzy, Hubert Wołąkiewicz, strzałem w róg zdobył bramkę kontaktową.

Sześć minut później Wiślacy mogli pokusić się o trzeciego gola, kiedy to Boguski dostrzegł wchodzącego Sadloka, który bez wahania skierował w pole karne wrzutkę, lecz na posterunku byli obrońcy gospodarzy. W odpowiedzi Lech powędrował pod bramkę Białej Gwiazdy z kontrą, ale Keita zbyt długo  zwlekał z oddaniem strzału i został zablokowany przez Głowackiego.

74. minuta to kolejna szansa graczy trenera Smudy na podwyższenie rezultatu meczu. Ponownie Boguski zagrywał do Brożka znajdującego się w sytuacji sam na sam, lecz Burić zdążył zagarnąć futbolówkę spod nóg Wiślaka i uchronił swoją drużynę od utraty gola. Pięć minut później Keita otrzymał ładne podanie od Hamalainena, lecz piłka po strzale skrzydłowego Kolejorza otarła się o zewnętrzną część słupka.

W 83. minucie po faulu na Kownackim do wyrównania doprowadza Douglas, pokonując technicznym strzałem Buchalika. Trzy minuty przed końcem gry miał miejsce zwrot akcji, bowiem zwycięskie trafienie odnotował Guerrier, posyłając futbolówkę między nogami bramkarza Lecha.

Lech Poznań – Wisła Kraków 2:3 (0:2)

0:1 Garguła 17’
0:2 Garguła 28’
1:2 Wołąkiewicz 59’
2:2 Douglas 83’
2:3 Guerrier 87’

Lech Poznań: Burić – Wołąkiewicz, Arajuuri (68’ Kamiński), Wilusz, Douglas – Trałka, Jevtić, Lovrencsics (46’ Pawłowski), Hamalainen, Keita – Teodorczyk (46’ Kownacki)

Wisła Kraków: Buchalik – Burliga, Głowacki, Dudka, Sadlok – Uryga, Stilić (90’+4 Zając Tomasz), Jankowski, Boguski, Garguła – Brożek (78’Guerrier)

Żółta kartka: Buchalik, Burliga, Głowacki (Wisła) Wilusz (Lech)
Sędziował: Paweł Raczkowski z Warszawy

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony