Strona główna » Aktualności » Hit bez bramek

Hit bez bramek

Data publikacji: 09-03-2012 22:40



Bezbramkowym remisem zakończył się pierwszy z trzech marcowych meczów Wisły z Lechem Poznań. Kolejna odsłona krakowsko-poznańskiego tryptyku już 13 marca, w Pucharze Polski.

Fot. Daniel Gołda Fot. Daniel Gołda

Poznaniacy pod wodzą trenera Mariusza Rumaka debiutowali na stadionie przy Reymonta 22 i debiut ten przyniósł im jeden punkt. Zarówno początek, jak i koniec pierwszej połowy, należał do gości, a w szczególności do Mateusza Możdżenia. Młody zawodnik Kolejorza już w 1. minucie miał stuprocentową sytuację do zdobycia bramki, ale Sergei Pareiko sobie tylko znanym sposobem obronił strzał rywala. W 45. minucie z kolei golkiper Białej Gwiazdy nie dał się pokonać Możdżeniowi, gdy ten niepilnowany strzelał z woleja z kilkunastu metrów.

Zobacz zdjęcia Maksa Michalczaka z tego meczu!

Wiślacy nie mieli aż takich klarownych okazji do strzałów, ale też kilka razy napędzili strachu Krzysztofowi Kotorowskiemu. W 4. minucie Ivicy Iliewowi niewiele zabrakło do tego, by zmieścić piłkę pod poprzeczką bramki Lechitów. W 24. minucie Kotorowski wypuścił przed siebie futbolówkę po strzale z dystansu Gervasio Nuneza, ale Dudu Biton nie zdążył z dobitką.

Oglądnij galerię zdjęć Daniela Gołdy!


Od 63. minuty goście musieli radzić sobie w dziesiątkę, ponieważ drugą żółtą kartką ukarany został ten, który najbardziej zagroził bramce Wisły, czyli Mateusz Możdżeń. Mistrzowie Polski od tego momentu zaczęli grać odważniej, a dodatkowym napędowym motorem krakowskiej drużyny byli Maor Melikson i Łukasz Garguła, którzy pojawili się na murawie w 61. minucie. Pięć minut później po strzale „Guły” z rzutu wolnego bardzo dobrą interwencją popisał się Kotorowski, przenosząc piłkę nad bramką. W 74. minucie spotkania po Ivica Iliev nastrzelił w polu karnym Lecha Henriqueza, ale turlającą się w kierunku bramki piłkę zdołał jednak złapać Kotorowski. Cztery minuty później zaskakujący strzał z dystansu oddał Junior Diaz, ale Kotorowski i w tej sytuacji wykazał się refleksem i piękną paradą. Już w doliczonym czasie gry na bramkę Lecha głową strzelał Marko Jovanović, jednak i tym razem futbolówka, zamiast w siatce, wylądowała w rękach golkipera Lecha. Była to ostatnia akcja meczu. Hit 21. kolejki zakończył się więc bezbramkowym remisem.

Wisła Kraków – Lech Poznań 0:0

Wisła Kraków: Pareiko – Jovanović, Jaliens, Chavez, Diaz – Wilk, Nunez (82’ Jirsak) – Paljić (60’ Garguła), Iliev, Kirm (60’ Melikson) – Biton

Lech Poznań: Kotorowski – Kikut, Wołąkiewicz (46’ Arboleda), Kamiński, Henriquez – Murawski, Injac, Możdżeń – Stilić (71’ Djurdjević), Ubiparip (61’ Krivets) – Rudnev

Żółte kartki: Możdżeń, Arboleda, Rudnev (Lech)
Czerwona kartka: Możdżeń (za dwie żółte)
Sędziował: Robert Małek (Zabrze)
Widzów: 21 046

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony