Strona główna » Aktualności » Halilović: Sprawiliśmy kibicom piękny prezent

Halilović: Sprawiliśmy kibicom piękny prezent

Data publikacji: 13-08-2017 17:27



Teraz już nikt nie ma wątpliwości. Każdy to powie - Wisełka rządzi w Krakowie! Biała Gwiazda pokonała Pasy 2:1 po golach Carlitosa. Na kwadrans przed końcem na boisku pojawił się Tibor Halilović, dla którego było to pierwsze domowe spotkanie w lidze. 

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

Na początku starcia wyglądało na to, że Wiślacy chcą schować się na własnej połowie i tylko czekają na szybkie przechwyty. „Nie sądzę, że byliśmy skupieni na kontrataku. Nigdy nie wiadomo, jak potoczą się losy meczu. Faktycznie goście przejęli inicjatywę, ale to nie było naszym zamiarem. Z biegiem czasu graliśmy coraz lepiej” - ocenił Chorwat.

Podopieczni Kiko Ramíreza mogli ustanowić wynik spotkania kilka minut wcześniej po świetnym strzale Tibora Halilovicia. „To prawda, ale bramkarz popisał się świetną interwencją. Oglądałem powtórkę w internecie - może następnym razem się uda. Teraz to nie ma znaczenia. Najważniejsze jest trafienie Carlitosa i wygrana”.

Najlepszy doping i kibice

„Derby były moim pierwszym meczem w lidze na Reymonta. Słyszałem o nich przez cały tydzień. Atmosfera? Świetna! To, co wydarzyło się w sobotę, to coś niesamowitego! Fajnie, że sprawiliśmy kibicom wspaniały prezent” - Wiślak pochwalił sympatyków Białej Gwiazdy.

Odśpiewanie „Time to say goodbye” po zwycięskiej bitwie krakowskiej stało się już tradycją. „Po zmaganiach podeszliśmy do fanów i Paweł Brożek dał nam instrukcję, co mamy śpiewać. Petar mi to powiedział skąd to się wzięło. On zna polski bardzo dobrze, więc jest moim tłumaczem” - zakończył.

Angelika Głuszek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony