Strona główna » Aktualności » Halilović: Przyświeca nam wspólny cel

Halilović: Przyświeca nam wspólny cel

Data publikacji: 28-06-2017 20:36



W środowe popołudnie Wisła Kraków zmierzyła się z Rakowem Częstochowa. Niestety w bazie szkoleniowej w Myślenicach to przyjezdni byli górą, zwyciężając 2:1. Przez czterdzieści pięć minut na murawie zaprezentował się Tibor Halilović - nowy nabytek Białej Gwiazdy.

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

„Na pewno nie tak wyobrażałem sobie moje pierwsze spotkanie w Wiśle. Jestem zawiedziony, ponieważ nie zwyciężyliśmy. Zagrałem przez pierwszą połowę. Taka była decyzja sztabu szkoleniowego, że wyjdziemy innym składem po zmianie stron” - mówił Tibor Halilović tuż po nieoficjalnym debiucie w barwach Białej Gwiazdy.

Trenerzy ciągle powtarzają, że w ciągu przygotowań do rozgrywek wyniki nie są najważniejsze. A jak swoją postawę ocenia 22-letni piłkarz? „W pewnym sensie jestem zadowolony. Myślę, że pokazałem garstkę umiejętności. Zdaję sobie sprawę, że wiele rzeczy mogę jeszcze poprawić. W szczególności muszę zyskać świeżość po posezonowej przerwie. Jestem tutaj dopiero trzeci dzień. Wiem jedno - zawsze chcę wygrywać!”
 
Co za wsparcie!
 
Przez 35 minut przy jego boku pracował Krzysztof Mączyński, który rok temu reprezentował nasz kraj podczas mistrzostw Europy. Czy taki kompan jest dodatkową motywacją dla nowego Wiślaka? „Oczywiście. Tuż po meczu rozmawialiśmy o polskiej lidze. Powiedział, że dzisiaj odbyliśmy solidny trening, a rezultat schodzi na drugi plan. Wiem, że kiedy wejdziemy do walki o punkty, będzie lepiej”.
 
W trakcie zmagań z Rakowem w środku pola, oprócz „Mąki”, Haliloviciowi towarzyszył Petar Brlek, a za jego plecami biegał Zoran Arsenić. „Nie znając jeszcze języka polskiego to dla mnie ważne, że słyszę polecenia z boku i z tyłu po chorwacku. Wsparcie rodaków dodaje większej pewności i ułatwia aklimatyzację. Znamy się z rodzimych boisk. Kiedyś rywalizowaliśmy ze sobą, a teraz przyświeca nam wspólny cel” - zakończył.
 
Angelika Głuszek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony