Strona główna » Aktualności » Guzmics: Nie myślę o transferze

Guzmics: Nie myślę o transferze

Data publikacji: 12-07-2016 12:21



„Jestem w Wiśle i nie chcę teraz myśleć o transferze. Tym zajmuje się mój menedżer - jeśli dojdzie do transferu to dojdzie, a jeżeli nie to nie. Ja koncentruję się wyłącznie na Wiśle. Przede mną pierwsze treningi po urlopie, chcę po prostu jak najlepiej grać dla naszej drużyny” - deklaruje Richard Guzmics. Węgierski defensor Białej Gwiazdy wczoraj przechodził badania po powrocie do krakowskiego zespołu po Euro 2016, a dziś dołączył już do zajęć z resztą kolegów.

Fot. Dosia Szopa Fot. Dosia Szopa

„Byłem na Węgrzech u rodziny, a później pojechałem na wakacje do Grecji, troszeczkę odpocząłem. Pogoda dopisała, a teraz z dużą dawką pozytywnej energii mogę przygotowywać się do sezonu z Wisłą” - zapowiada „Rysiek”.

Od poprzedniego awansu reprezentacji Węgier na mistrzostwa Europy minęło… niemal pół wieku! „Wszyscy w naszym kraju się teraz cieszą i mają do nas duży szacunek. W trakcie Euro ulice były puste - wszyscy oglądali mecze w domach albo w strefach kibica. A po zakończonych spotkaniach wszyscy bawili się i tańczyli na ulicach. To piękne, że wywołaliśmy uśmiechy na twarzach ludzi. Nie tylko tych, którzy na co dzień interesują się futbolem, bo piłka nożna jest przecież dla kibiców. Takie reakcje i emocje to dla nas największa satysfakcja”.
 
Dawać radość kibicom
 
„Przed Euro nie miałem zupełnie wolnego. Przez kilka tygodni byliśmy na przygotowaniach w Austrii, później na samym turnieju. Po nim miałem półtora tygodnia urlopu i próbowałem zapomnieć o piłce nożnej, dobrze mi to zrobiło. Teraz wróciłem i chcę grać jak najlepiej. Mam nadzieję, że będę w formie” - dodaje jeden z wiślackich bohaterów na francuskich boiskach.
 
A na co Richard Guzmics liczy przed zbliżającymi się rozgrywkami Ekstraklasy? „Oczywiście, że chcemy, aby najbliższy sezon był lepszy dla Wisły niż poprzedni. Polska liga jest wymagająca - każdy może wygrać z każdym i z każdym przegrać. Nie ma stuprocentowych faworytów do mistrzostwa już przed rozgrywkami. Chcemy osiągać sukcesy dla klubu. Tak jak na Węgrzech daliśmy kibicom dużo radości, tak samo chcemy, aby mogli cieszyć się również fani w Krakowie”.
 
Damian Juszczyk
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony