Strona główna » Aktualności » Grad bramek w Bydgoszczy, Wisła z trzema punktami!

Grad bramek w Bydgoszczy, Wisła z trzema punktami!

Data publikacji: 12-09-2014 19:56



Ogromne emocje towarzyszyły spotkaniu w Bydgoszczy, gdzie miejscowy Zawisza podejmował jedyną niepokonaną drużynę w lidze – krakowską Wisłę. Piłkarze trenera Franciszka Smudy utrzymali ten status, wygrywając 4:2, do Krakowa  wracają z kompletem punktów.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Od mocnego uderzenia rozpoczęli pojedynek z bydgoskim Zawiszą piłkarze Białej Gwiazdy, obejmując w 42. sekundzie prowadzenie po bramce samobójczej Wójcickiego, który po dośrodkowaniu Sadloka skierował piłkę do własnej siatki. 8. minuta przyniosła zagrożenie bramki Buchalika, bowiem niewiele brakło, a futbolówka po strzale z rzutu wolnego wpadłaby wiślackiemu golkiperowi za „kołnierz”.

Zobacz zdjęcia z tego spotkania!

W odpowiedzi krakowianie mogli pokusić się o kolejną bramkę, kiedy to Stilić po zagraniu Brożka uderzył z powietrza, a piłka o kilka centymetrów minęła słupek gospodarzy. Chwilę później ładną akcję przeprowadzili Niebiesko-Czarni, po której Kadu wpakował piłkę do wiślackiej siatki, lecz arbiter nadzorujący przebieg spotkania uznał, iż napastnik był na pozycji spalonej.

10. minuta przyniosła Białej Gwieździe kolejną sytuację, jednak piłka po strzale Jankowskiego odbiła się od słupka i żaden z graczy Wisły nie zdołał do niej dojść. Chwilę później po akcji lewą stroną Dudka znalazł się niemalże sam na sam z bramkarzem, lecz futbolówka po jego płaskim uderzeniu ponownie… trafiła w słupek.

W 18. minucie Niebiesko-Czarni posłali długą piłkę w kierunku pola karnego Wisły, jednak z interwencją zdążył Buchalik, piąstkując futbolówkę. Zaledwie sto dwadzieścia sekund później gorąco zrobiło się w polu karnym Sandomierskiego, który miał problemy z interwencją po wrzutce Boguskiego.

Siedem minut później na strzał z dystansu zdecydował się Wagner, ale dobrze ustawiony był Buchalik, sięgając futbolówkę. Kolejna akcja Wisły mogła zakończyć się trafieniem, bowiem do zagrania Garguły doszedł w „szesnastce” Stilić, ostatecznie fatalnie pudłując w dogodnej sytuacji.

 Po upływie 30. minuty Zawisza miał dwie świetne okazje do zdobycia bramki. Najpierw Kadu dopadł do futbolówki po wrzutce z rzutu różnego i niewiele brakło, a umieściłby ją w siatce, a chwilę później Wagner posłał potężny strzał z dystansu na bramkę Buchalika, myląc się minimalnie.

Dziesięć minut przed końcem pierwszej części spotkania ponownie gorąco zrobiło się pod bramką Wisły, kiedy to niepilnowany Carlos nie zdołał umieścić piłki w siatce w stuprocentowej sytuacji.  W 43. minucie obrońcy Białej Gwiazdy zbyt krótko wybili futbolówkę, do której doszedł Drygas, posyłając potężną bombę wprost w ręce wiślackiego bramkarza.

Po przerwie, w 50. minucie rywalizacji, świetną instynktowną interwencją popisał się Buchalik, broniąc stuprocentowy strzał Argyriou z bliskiej odległości. Chwilę później Drygas dostrzegł w polu karnym Vasconselosa, lecz bydgoszczanom zabrakło precyzji pod bramką Wisły.

55. minuta przyniosła graczom trenera Smudy ładną szansę bramkową, kiedy to Burliga zagrał do włączającego się do akcji Jankowskiego. Strzał pomocnika Białej Gwiazdy został jednak zablokowany. Sto dwadzieścia sekund później Zawisza doprowadził do wyrównania za sprawą płaskiego strzału Carlosa. Wyczyn ten gospodarze powtórzyli w 60. minucie, umieszczając po raz drugi futbolówkę w siatce Buchalika po uderzeniu Wagnera tuż przy słupku.

Po stracie dwóch bramek Biała Gwiazda próbowała dwukrotnie odrobić straty, ale najpierw Stilić zbyt mocno zagrał do Brożka, a później Jankowski niepotrzebnie uderzał, mając dobrze ustawionego kolegę z drużyny. W 72. minucie ładną piłkę otrzymał rozpędzony Sarki, wpadając w pole karne Sandomierskiego, jednak lepszy od pomocnika okazał się golkiper Zawiszy.

Sto dwadzieścia sekund później Brożek doprowadził do wyrównania strzałem głową, wykorzystując dośrodkowanie Sarkiego. 79. minuta zapewniła Wiślakom trzecie trafienie oraz ponownie objęcie prowadzenia. Tym razem po świetnym dośrodkowaniu Sarkiego z lewej strony z bliskiej odległości piłkę do siatki wpakował debiutant – Stępiński.

Tuż przed końcem pojedynku, w 89. minucie, w polu karnym bydgoszczan Drygas sfaulował Stępińskiego, a jedenastkę na gola zamienił Stilić, ustalając tym samym wynik meczu na 4:2 dla graczy spod Wawelu.

Zawisza Bydgoszcz – Wisła Kraków 2:4 (0:1)
0:1 Wójcicki 1’ (s.)
1:1 Carlos 57’
2:1 Wagner 60’   
2:2 Brożek 74’
2:3 Stępiński 79’
2:4 Stilić 89’

Zawisza Bydgoszcz: Sandomierski – Argyriou, Andre Micael, Miranda, Ziajka – Wagner (84’ Micael Silva), Drygas, Wójcicki, Carlos (78’ Gevorgyan) – Vasconselos (66’ Alvaro), Kadu

Wisła Kraków: Buchalik – Burliga, Czekaj, Dudka, Sadlok – Garguła (59’ Stępiński), Stilić, Jankowski, Uryga (68’ Sarki), Boguski (90’ +1 Lech) – Brożek

Żółta kartka: Burliga, Czekaj (Wisła) Kadu, Gevorgyan, Drygas (Zawisza)

Sędziował: Marcin Borski z Warszawy

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony