Strona główna » Aktualności » Goście, goście

Goście, goście

Data publikacji: 19-04-2011 13:59



Akcja „Zaproś Wiślaków” cieszy się tak dużym powodzeniem, że wszystkie wolne terminy na wyjazdy piłkarzy Białej Gwiazdy do małopolskich szkół zostały już dawno zarezerwowane. Jednak aby dzieci mogły spotkać się ze swoimi idolami, klub postanowił zaprosić je do Krakowa.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

We wtorek na Reymonta 22 zawitali uczniowie ze szkoły podstawowej nr 52 w Krakowie oraz z Zespołu Szkół Gminnych w Siedlcu. Ponad stu osobowa grupa dzieci najpierw zwiedziła stadion, a potem obserwowała trening piłkarzy pierwszej drużyny, który odbył się na boisku głównym. Przy okazji mali fani głośno dopingowali Wiślaków, ćwiczących pod okiem trenera Roberta Maaskanta. „Patryk Małecki!” – rozlegało się na całym stadionie.





Po treningu wszyscy przeszli do pawilonu medialnego, gdzie obejrzeli materiały filmowe – o budowie stadionu i te dokumentujące najpiękniejsze akcje i gole Białej Gwiazdy z tego sezonu. Po każdym filmie rozlegały się oklaski dzieci, które z uwagą śledziły to, co działo się na ekranie.



W sali konferencyjnej gościł również Adam Musiał – były zawodnik Wisły Kraków i reprezentacji Polski, a obecnie pracownik klubu. Pan Adam, z właściwą sobie bezpośredniością, opowiadał o swoich piłkarskich wspomnieniach. Przyznał się do spowodowania rzutu karnego w słynnym meczu Anglia – Polska, rozegranym na stadionie Wembley w 1973 roku, który biało-czerwoni zremisowali 1:1. Taki wynik dawał Polakom awans na Mistrzostwa Świata. „Jechaliśmy do jaskini lwa, nikt nie dawał nam żadnych szans, ale jednak w sporcie wszystko jest możliwe. Kiedy na stadionie rozległ się Mazurek Dąbrowskiego, Anglicy zaczęli gwizdać. Nie zdawali sobie sprawy, że jak Polakowi ktoś nadepnie na odcisk, to Polak się zmobilizuje. Każdy z nas pomyślał: „Poczekajcie, my wam tu pokażemy, co znaczy Polska”.  I udowodniliśmy, że te gwizdy jeszcze bardziej nas zmotywowały i dodały nam skrzydeł” – mówił. Pan Adam przywołał jeszcze mecz z Niemcami, rozegrany w czasie MŚ w 1974 roku u naszych zachodnich sąsiadów. W „meczu na wodzie” z gospodarzami turnieju Polacy przegrali 0:1 i nie awansowali do wielkiego finału, który wygrała niemiecka drużyna. „Na kolacji pożegnalnej Niemcy podeszli do naszych stolików i oddawali nam swoje medale, mówiąc, że byliśmy lepsi od nich” – wspominał Adam Musiał, który opowiadał jeszcze między innymi o różnicach między ówczesną piłką nożną a dzisiejszą i o tym, kto według niego jest najlepszym piłkarzem Wisły Kraków.



Po wizycie w pawilonie dzieci razem z opiekunami poszły do sklepu Wiślacki Świat, a każdy otrzymał na pamiątkę pocztówkę drużyny z autografami.

AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony