Strona główna » Aktualności » Górnik na kolanach, Wisła gromi w Zabrzu!

Górnik na kolanach, Wisła gromi w Zabrzu!

Data publikacji: 19-10-2014 19:48



Odmieniona Biała Gwiazda, z Mariuszem Stępińskim w wyjściowej jedenastce, nie dała najmniejszych szans Górnikowi Zabrze w hicie 12. kolejki, pokonując gospodarzy niedzielnej rywalizacji aż 5:0. Hat-trickiem popisał się wprowadzony po przerwie Brożek, a dwa trafienia dorzucił Stilić.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

W 4. minucie rywalizacji z prawej strony boiska Wiślacy faulowali rywala, lecz wrzutka Garncarczyka z rzutu wolnego nie zaskoczyła graczy spod Wawelu. W odpowiedzi Biała Gwiazda powędrowała pod bramkę Górników, gdzie w polu karnym przewrócił się Boguski, lecz sędzia uznał, iż zawodnik krakowskiej Wisły nie był faulowany.

Zobacz zdjęcia z tego spotkania!

Sto dwadzieścia sekund później bardzo groźnie zrobiło się pod polem karnym Buchalika, lecz na szczęście dla Białej Gwiazdy gospodarze nie zdołali oddać strzału. 10. minuta przyniosła ładne wejście Stępińskiego w „szesnastkę” Trójkolorowych, ale napastnik ze stolicy Małopolski ostatecznie stracił futbolówkę.
 
Kolejna niebezpieczna akcja pod bramką podopiecznych trenera Smudy miała miejsce w 12. minucie i niewiele brakło, a gospodarze cieszyliby się z gola. Ostatecznie futbolówka została wycofana przez Sobolewskiego, a próba strzału Dancha okazała się niecelna.
 
Po upływie siedmiu kolejnych minut w dogodnej sytuacji znalazła się Biała Gwiazda za sprawą Guerriera, który otrzymał podanie z lewej strony, lecz jego próba strzału nie znalazła drogi do bramki. W 23. minucie mogło być znowu groźnie pod bramką Wisły, lecz dobrze ustawieni defensorzy spod Wawelu zgarnęli Łuczakowi futbolówkę spod nóg.
 
Na wrzutkę w pole karne Górnika zdecydował się Guerrier w 31. minucie, ale tym razem do piłki nie zdążył dojść Boguski. Świetną okazję do objęcia prowadzenia mieli Wiślacy kilkadziesiąt sekund później, ale futbolówka po uderzeniu Stilicia minimalnie minęła bramkę Trójkolorowych.
 
Następna akcja w wykonaniu graczy trenera Dankowskiego powinna zakończyć się trafieniem, lecz bardzo dobrze ustawiony Głowacki uprzedził Szeweluchina, który skierował piłkę w stronę bramki.  W 38. minucie rywalizacji Biała Gwiazda objęła prowadzenie za sprawą Stilicia. Pomocnik ze stolicy Małopolski bez zawahania wakował futbolówkę z jedenastu metrów do siatki rywala, wykorzystując dogodne zagranie Burligi.
 
Niespełna minutę przed upływem pierwszych czterdziestu pięciu minut zawodnicy Białej Gwiazdy wypracowali sobie kolejną wartą uwagi sytuację, kiedy to Stilić zatańczył w polu karnym rywala, odgrywając futbolówkę do Sadloka. Piłka po strzale obrońcy spod Wawelu minęła jednak bramkę strzeżoną przez Steinborsa.
 
Tuż po przerwie, w 48. minucie, padła druga bramka dla zespołu krakowskiej Wisły. Tym razem świetne zagranie z prawej strony posłał Stępiński w kierunku wprowadzonego po przerwie Brożka, który pewnym strzałem z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce.
 
Dziesięć minut później Wiślacy mogli pokusić się o trafienie, bowiem Brożek zagrywał na dalszy słupek do Stępińskiego. Młody napastnik spod Wawelu był jednak minimalnie spóźniony i nie zdołał skierować piłki do bramki. W 61. minucie wyczyn ten udał się Brożkowi, któremu spadła pod nogi futbolówka odbita od Burligi po próbie strzału Boguskiego. Snajper Białej Gwiazdy także i w tej sytuacji nie pomylił się, zdobywając trzecią bramkę dla krakowian.
 
Piętnaście minut przed końcowym gwizdkiem arbitra prawą stroną wychodził Stępiński, zagrywając wzdłuż bramki Steinborsa, jednak piłka nie trafiła pod nogi żadnego z graczy Wisły. Sto dwadzieścia sekund później groźne podanie w polu karnym Buchalika otrzymał Jeż, ale piłkę na raty po jego strzale zdążył złapać golkiper ze stolicy Małopolski.
 
W 78. minucie piłkarze trenera Smudy prowadzili już czterema bramkami, kiedy to Górników po raz drugi w niedzielnej rywalizacji skarcił Stilić, który wykorzystał podanie Sadloka i uderzył tuż przy słupku. Następny, piąty już cios ze strony Białej Gwiazdy, nadszedł  pięć minut później, bowiem po raz trzeci na listę strzelców wpisał się Brożek. 
 
Górnik Zabrze – Wisła Kraków 0:5 (0:1)
0:1 Stilić 38’
0:2 Brożek 48’
0:3 Brożek 61’
0:4 Stilić 78’
0:5 Brożek 83’
 
 
Górnik Zabrze: Steinbors – Sadzawicki, Szeweluchin, Garncarczyk (87’ Magiera) – Gergel, Sobolewski, Danch, Kosznik – Łuczak (64’ Jeż), Madej – Zachara (63’ Plizga)
 
Wisła Kraków: Buchalik – Burliga, Głowacki, Guzmics, Sadlok – Boguski, Dudka, Uryga (84’ Sarki), Stilić, Guerrier (46’ Brożek) – Stępiński (80’ Garguła)
Żółta kartka: Guerrier (Wisła)
 
Sędziował: Tomasz Kwiatkowski z Warszawy
 
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony