Strona główna » Aktualności » Gonzalez: Nazywamy to Kikińadą

Gonzalez: Nazywamy to Kikińadą

Data publikacji: 06-08-2017 16:57



W piątkowy wieczór grająca na wyjeździe Wisła Kraków pokonała swoją imienniczkę z Płocka 0:1 (0:0). Jak wielkie znaczenie ma czyste konto w tym spotkaniu i czy Kikiñada na stałe wpisze się w styl Białej Gwiazdy?

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

„Udało się nam wyrwać te trzy punkty. W dziewięćdziesiątej minucie nadarzyła się okazja, którą zdołaliśmy zakończyć bramką. Jesteśmy usatysfakcjonowani i zostawiliśmy sporo zdrowia na murawie. Każda z formacji spisała się na medal - od bramki po ofensywę. Z optymizmem podejdziemy do kolejnego spotkania. Obie ekipy były niezwykle uporządkowane i poukładane” - rozpoczął Iván González López.

„Zgadza się, to kolejny mecz, w którym strzelamy bramkę w doliczonym czasie gry. Nazywamy to Kikiñadą. Zrealizowaliśmy cel, a zwycięstwo jest owocem naszej ciężkiej pracy. Z mojej perspektywy gra na zero z tyłu to zawsze jest plus. Szczególnie na wyjeździe, gdzie walczy się inaczej niż u siebie” - kontynuował z uśmiechem 29-latek.

„Takie sytuacje nie zdarzają się zbyt często. Buchal na treningach pokazywał się z dobrej strony, więc był przygotowany na taką ewentualność. Wszedł z ławki i w kluczowym momencie popisał się niezłą paradą. Michał to fajny chłopak, a ponadto jest świetnym przykładem na to, że codzienna praca procentuje, co pokazał w tym meczu” - stwierdził Hiszpan.

Liga, Puchar, Derby

Jest wiele ekip, których zaangażowanie w Pucharze Polski jest niższe niż w lidze. Czy zdaniem Hiszpana Wisła zalicza się do takich drużyn? „Jedyna różnica to taka, że w lidze walczymy o trzy punkty, a w pucharze o przejście do kolejnej rundy. Zwycięstwo w tych rozgrywkach jest naszym celem, ponieważ chcemy grać w europejskich pucharach. Krok po kroku - dzisiaj wygraliśmy, teraz czeka nas regeneracja, a we wtorek znowu czeka nas 90 finału, ponieważ tak teraz traktujemy każdy mecz” - przyznał.

„Decyzje co do zmian podejmie trener. W Wiśle nie trenuje tylko jedenastu, dwunastu czy trzynastu piłkarzy, ale cały skład. Mamy szeroką kadrę i szkoleniowiec doskonale o tym wie. Kiko Ramirez dostrzega, kto potrzebuje odpoczynku, a kto jest w pełni sił. Myślę, że szansę otrzymają ci, którzy grali mniej minut w poprzednich spotkaniach. To świetna okazja, by złapać trochę pewności siebie i doświadczenia meczowego, tak jak Buchalik w dzisiejszym pojedynku.”

Już 12 sierpnia Biała Gwiazda stoczy kolejny derbowy bój. Czy zawodnicy z Reymonta odczuwają presję związaną z tym starciem? „Wszyscy zdają sobie sprawę, że Derby Krakowa to spotkanie, w którym emocje pełnią kluczową rolę i są jej nieodłącznym elementem. Czy potrzeba nam specjalnego przygotowania do pojedynku z Pasami? Dzięki codziennej pracy jesteśmy gotowi do boju z każdym rywalem. Myślimy o wtorkowym meczu, ale ten sobotni oczywiście mamy z tyłu głowy” - zakończył Iván González López.

 

Przemysław Marczewski

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony