Strona główna » Aktualności » Gol w derbach – to jest to!

Gol w derbach – to jest to!

Data publikacji: 26-04-2012 18:24



Od momentu powrotu Cracovii do Ekstraklasy w ligowych pojedynkach z „Pasami” gole dla Wisły zdobywało już aż piętnastu zawodników. Tylko trzech z nich jednak strzeliło więcej niż jedną bramkę. Są to Cleber, który zaliczył dwa trafienia oraz Paweł Brożek i Rafał Boguski, którzy do siatki Cracovii trafili po trzy razy. To właśnie tą trójkę zapytaliśmy o ich derbowe gole.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Cleber oba gole Cracovii wbił w swoim pierwszym derbowym występie. Potem, kończąc swoją karierę, obrońca zaznaczał, że właśnie ten mecz był dla niego najważniejszym występem w barwach Białej Gwiazdy. Dziś nadal podtrzymuje to zdanie. „Na pewno to były dla mnie ważne gole, bardzo dobrze pamiętam te bramki. Dla mnie to był najważniejszy mecz, jaki rozegrałem w barwach Wisły” – jeszcze raz podkreśla Cleber.

Paweł Brożek dokładnie pamięta, ile bramek strzelił Cracovii i z kim dzieli aktualnie najlepszy wynik goli wbitych Pasom w ostatnich latach. „Będąc Wiślakiem, osobą, która identyfikuje się z klubem, takie bramki są bardzo ważne. Strzelić gola w derbach to bardzo fajne uczucie” – zaznacza „Brozio”. Gole derbowe szczególne znaczenie miały też dla Rafała Boguskiego. „Na pewno można powiedzieć, że gol strzelony w derbach to jest to! Zdobyć bramkę w takich derbach, które mają tak długą historię, to coś wspaniałego. To były bramki, które bardzo mnie cieszyły. Nie tylko chodziło o to, że strzelało sie gola rywalowi zza miedzy, ale też dzięki temu zdobywaliśmy ważne ligowe punkty.” – przypomina Boguski. „Kiedy widzę gdzieś te bramki, na pewno pojawia mi się uśmiech na twarzy” – dodaje Rafał.



„Boguś” uważa, że to właśnie z Cracovią strzelił swoją najpiękniejszą ligową bramkę. „Pierwszy gol, którego strzeliłem Cracovii, to chyba najładniejsza bramka, którą zdobyłem w lidze. Uderzyłem wtedy z lewej nogi po długim słupku. Wygraliśmy wtedy 2:1” – wspomina Boguski. Swoje bramki z łatwością przypomina sobie także Paweł Brożek. „Pamiętam wszystkie trzy gole, bo to były strzały z głowy. Pierwszy gol to był taki szczupak, po krótkim rogu, prawie w samo okienko - ładna bramka. Kolejne dwa gole zdobyłem w meczu, w którym zapewniliśmy sobie mistrzostwo Polski, także smakowały one podwójnie. To była frajda dla nas i dla kibiców, także te dwie bramki miały dla mnie większe znaczenie niż ten pierwszy gol” – przypomina „Brozio”.



Czasem mówi się, że tak naprawdę wagę meczów derbowych są w stanie zrozumieć tylko Polacy. Przykład Clebera zaprzecza tej tezie. Jak więc się to stało, że od pierwszego pojedynku z Cracovią obrońca przywiązywał tak dużą wagę do pojedynków derbowych? „Kiedy podpisałem umowę z Wisłą, od razu zacząłem szukać informacji, jakie są najlepsze drużyny w Polsce, czy Wisła rozgrywa jakieś mecze derbowe. Pytałem o to też kolegów: Jeana Paulistę i Mauro Cantoro. Bardzo pomagał mi też Paweł Brożek, który cały czas mi mówił, jacy zawodnicy dobrzy, na których napastników zwrócić uwagę. Wiedziałem, że mecz z Cracovią to najważniejszy dla kibiców pojedynek” – odpowiada Cleber. „Przed samym spotkaniem była duża mobilizacja. „Sobol”, Kuba Błaszczykowski, Arek Głowacki mówili cały czas, że to najważniejszy mecz, że trzeba wygrać” – dodaje były piłkarz Wisły.

Cleber zresztą nie poprzestał na ligowych golach strzelonych Cracovii. W ostatnim pojedynku tych zespołów w drużynie oldbojów obrońca znowu pokonał bramkarza „Pasów”. „Chyba lubisz strzelać gole Cracovii” – pytamy „Clebiego”. „Tak, tak, to jest dobra sprawa” – śmieje sie Brazylijczyk.

Cleber strzela gole dla Wisły w drużynie oldbojów, więc w poniedziałek nie zagra. Na boisku nie zobaczymy także dwóch rekordzistów: Pawła Brożka i Rafała Boguskiego. „Boguś” na murawie nie pojawi się z powodu kontuzji. „Trudno jest mi patrzeć nawet na to, jak koledzy grają gierki na treningu, więc tym bardziej ciężko jest mi wysiedzieć na meczu. Teraz zagramy Derby po raz pierwszy na całym stadionie, będzie na pewno bardzo dużo kibiców, więc tym bardziej będę zazdrosny, że koledzy mogą grać w takim meczu, a ja nie” – kręci głową Rafał. Paweł natomiast Derby Krakowa obejrzy w Szkocji, dzień po tym jak jego Celtic rozegra derbowe spotkanie z Rangersami. „W niedzielę gramy derby z Rangersami, także myślę, że poniedziałek będę miał wolny i na pewno będę oglądał Wisłę. W trakcie tygodnia mamy kolejny mecz, więc nie ma takiej opcji, żebym się wybrał do Krakowa” – przyznaje Paweł, który najpewniej zagra w Celtiku w dwóch poderbowych kolejkach. Z Rangersami jego występ nie jest w tym momencie pewny.

Przy okazji zapytaliśmy „Brozia” o porównanie derbowej atmosfery w Glasgow i Krakowie. „Siedziałem na ławce w tych pierwszych derbach, gdzie graliśmy na Ibrox Park. Taki mecz to fajna sprawa. Tutaj na derbach jest 50-60 tysięcy ludzi. Tym różnią się derby Glasgow od derbów Krakowa. Myślę jednak, że jeśli będzie cały stadion na Wiśle, a może być, to ta atmosfera na pewno nie będzie gorsza niż tutaj” – kończy Paweł Brożek.

M. Górski & AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 



do góry strony