Strona główna » Aktualności » „Głupio by było nie ćwiczyć”

„Głupio by było nie ćwiczyć”

Data publikacji: 16-03-2011 13:20



Tak jak informowaliśmy, w trakcie poniedziałkowego treningu zawodnicy Białej Gwiazdy ćwiczyli wykonywanie rzutów karnych. Do strzelania jedenastek podeszli wszyscy piłkarze i okazało się, że znaczna większość z nich nie miała problemu z pokonaniem bramkarza. Karne ćwiczono oczywiście z myślą o rewanżowym meczu Pucharu Polski.

Fot. Daniel Gołda Fot. Daniel Gołda

„Moim zdaniem głupio by było nie ćwiczyć rzutów karnych przed takim meczem. Zawsze jest możliwość, że spotkanie z Podbeskidziem skończy się jedenastkami, więc dlaczego nie poćwiczyć ich” – powiedział trener Maaskant.

Przy okazji szkoleniowiec jeszcze raz wyjaśnił małe zamieszanie, które powstało przy wykonywaniu rzutu karnego w meczu z Widzewem Łódź. „W ostatnim meczu nie było żadnego problemu z tym, kto ma strzelać rzut karny. Było do tego wyznaczonych trzech piłkarzy i oni mieli zadecydować, który z nich czuje się najmocniej. Do piłki podszedł Małecki, ale że zmiana bramkarza trwała bardzo długo, zdecydował się oddać strzelanie karnego Kirmowi” – wyjaśnił szkoleniowiec.

Przed każdym meczem trener na odprawie zapisuje nazwiska trzech pilkarzy, którzy wyznaczeni są do strzelania jedenastek. W sobotę tym trzecim był Tomas Jirsak. „Zawsze wyznaczamy trzech piłkarzy przed meczem, bo przecież jeśli wyznaczony byłby na przykład tylko Melikson, który akurat w tym momencie był kontuzjowany, to pojawiłby się problem” – tłumaczył tą zasadę Robert Maaskant.

Po poniedziałkowym treningu Holender był zadowolony z tego, jak jedenastki wykonują zawodnicy Białej Gwiazdy. „Prawie wszyscy na treningu strzelali karne, więc nie widzę problemu z tym elementem gry” – cieszył się przed meczem z Podbeskidziem szkoleniowiec.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony