Strona główna » Aktualności » Głowacki: Ważne, że drużyna wygrała

Głowacki: Ważne, że drużyna wygrała

Data publikacji: 23-02-2014 18:29



Jednym z bohaterów zwycięstwa nad Cracovią był Arkadiusz Głowacki. Kapitan Wisły cieszył się bardzo z wygranej w Derbach.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Arkadiusz Głowacki zapytany o to jak ważny jest dla niego gol zdobyty w derbach, odpowiedział: „Ważne, że drużyna wygrała. To jest podstawa. Moja bramka nie byłaby ważna, gdyby nie udało nam się dowieźć tego zwycięstwa do końca. Jesteśmy zadowoleni, bo wszystko ułożyło się dobrze. Oby tak dalej” – dodał.

Zdobywca pierwszej bramki dla Wisły opisał przebieg spotkania, zwracając uwagę na to, że Biała Gwiazda spokojnie czekała na swoją szansę. „Wiele było tutaj takich meczów, kiedy drużyny przyjeżdżały, grały z nami od początku wysoko i nadawały ton przez pierwsze minuty. Podchodzimy do tego bardzo spokojnie, bo wiemy, że przyjdzie i czas dla nas. Podobnie było dzisiaj. Cracovia operowała piłką coraz szybciej i była groźniejsza. Jednak pod koniec pierwszej połowy wszystko się odwróciło. Drugą połowę zbyt spokojnie rozpoczęliśmy. Zabrakło nieco mocniejszego odbioru w pressingu. Stąd też dłuższe utrzymywanie się przy piłce gości i niebezpieczeństwo pod naszą bramką. Był taki moment, że złapał nas kryzys i było ciężko. Dobrze, że Łukasz (Garguła – red.) zrobił, co do niego należało i zakończył mecz” – podkreślił.

Kapitan Białej Gwiazdy skomentował swoją bramkę, mówiąc, że jest ona w pewnej mierze efektem treningów. „To był zupełnie przyzwoity gol. Ostatnio częściej ćwiczyliśmy stałe fragmenty gry. Jednak ciężko sobie wyobrazić taki przebieg tego elementu. Na pewno zawsze potrzeba trochę szczęścia” – powiedział.

Głowacki potwierdził, że Stilić staje się coraz ważniejszym elementem układanki Franciszka Smudy. „Semira stać na jeszcze lepszą grę. On może znaczyć dla nas więcej. Dlatego też optymistycznie podchodzimy do następnych meczów. Każdy z nas może zrobić wiele rzeczy lepiej” – podkreślił.

Stoper Wisły odniósł się również do bramki zdobytej przez Saidiego Ntibazonkizę. „To była dobra akcja Cracovii. To nie jest tak, że oni grają przypadkową piłkę. Ta akcja wymagała dużo ruchu, dużo podań z pierwszej piłki. Bardzo ładna akcja, bardzo ładny gol. Niestety dla nas, ale takie rzeczy się zdarzają” – podsumował.

Zawodnik Wisły stwierdził, że druga połowa nie była zbyt dobra w wykonaniu Białej Gwiazdy. „To są Derby. Kiedy przeciwnik poczuł krew, to dążył do wyrównania. Staraliśmy się temu mocno przeciwstawić. Było ciężko. Nie ma co tego ukrywać, ale muszę podkreślić, że było to też na własne życzenie. Na początku drugiej połowy powinniśmy „zamknąć” ten mecz, a pozwoliliśmy wrócić Cracovii do gry. Myślę, że teraz, po meczu, nikt nie będzie się tym bardzo martwił” – dodał.

Czy myśli czy to są jedne z lepszych derbów, w jakich grał. „Nie wiem, czy te Derby są jednymi z lepszych w jakich grałem. Na pewno było dużo walki i gry. Myślę, że pod względem sportowym to możemy je uznać za dobre widowisko” – stwierdził.

Arkadiusz Głowacki wypowiedział się w podobnym tonie jak Franciszek Smuda po derbowym meczu. „My czujemy, że zbliżamy się do momentu, kiedy będziemy wiedzieli, że się utrzymamy. Najpierw walczymy o ten cel, a potem będziemy myśleć o innych rzeczach. Przypominam, że mówiono, że będziemy walczyć o utrzymanie. Póki co, jest dobrze. Czeka nas jednak dużo pracy. Dopiero wtedy będziemy mogli mówić, że stać nas na walkę o mistrzostwo. Każdy mecz jest istotny. Kiedy drużyna wygrywa, to jest dobrze. Atmosfera jest coraz lepsza i chcemy wygrywać. W zespołach, które wygrywają, nie trzeba się starać o budowanie dobrej atmosfery, bo ona po prostu jest” – powiedział.

„Głowa” został również zapytany o grę Pawła Brożka i fakt, że nie zdobył gola ani przeciwko Piastowi, ani przeciwko Cracovii. „Myślę, że nie ma co sztucznie robić problemu. Paweł dużo dla nas pracuje, asystuje. Na gole przyjdzie czas” – dodał.

Na koniec Głowacki wypowiedział się na temat Łukasza Burligi i dużej ilości żółtych kartek, które ten zawodnik zbiera. „Łukasz to taki zawodnik, który nigdy nie odpuszcza i dlatego trener na niego stawia. Czasami popełnia błędy, ale zawsze walczy” – zakończył.

Justyna Miąsik
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony