Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Głowacki: Ważna sprawa
Data publikacji: 03-06-2013 12:58Po ostatnim meczu sezonu Arkadiusz Głowacki przyznał, że ze względu na pożegnania odchodzących kolegów także dla niego spotkanie z Zagłębiem było bardzo ważne i dlatego zdecydował się w nim zagrać, choć z jego zdrowiem nie wszystko było w porządku.
„Ze strony sportowej niewiele jest o tym meczu do opowiedzenia. Jeśli chodzi zaś o część pozasportową, to z pewnością było to ważne spotkanie dla tych chłopaków, którzy odchodzą. Dla nas też była to ważna sprawa, bo odchodziło czterech kolegów, w tym przede wszystkim Kamil, z którym grałem przez wiele lat. Może właśnie stąd moja trochę pochopna decyzja, żeby wystąpić w tym meczu” – przyznał obrońca Wisły.
Oprócz pożegnań Głowacki odniósł się jeszcze do kontrowersyjnej decyzji sędziego Małka, który po konsultacji z arbitrem technicznym podyktował rzut karny dla gości. „To już któraś kontrowersyjna decyzja, która już w tym momencie nawet za bardzo na nas nie działa, bo jesteśmy przyzwyczajeni” – kręcił głową zawodnik Wisły. W całej sytuacji Głowackiego najbardziej wzburzyło to, że tak naprawdę decyzję o podyktowaniu jedenastki podjął stojący najdalej od całej sytuacji arbiter techniczny. „Niezrozumiałe dla mnie jest to, że w to wszystko wtrąca się sędzia techniczny, a gdy się wtrąca, to z reguły na naszą niekorzyść. Ktoś dał możliwość sędziom technicznym i oni mogą podejmować decyzje. W tym momencie jest to najlepsze dla sędziego głównego, bo nie ponosi odpowiedzialności za tą decyzję. Sędzia techniczny też jej nie ponosi, bo on tylko sugeruje” – wyliczał „Głowa” i celnie spuentował: „Trochę ta sytuacja jest dla mnie niezrozumiała, bo odpowiedzialność rozmywa się na kilka osób. Taka sama sytuacja była w meczu z Legią, kiedy w danym momencie żaden z sędziów nie potrafił wziąć odpowiedzialności i tak było teraz. Ktoś próbował tą odpowiedzialność wziąć na siebie, ale w ostatecznym rozrachunku nikt jej nie weźmie.”
Jako że mecz z Zagłębiem był ostatnim spotkaniem sezonu 2012/1013, nie można było uciec od podsumowań całych rozgrywek. „Na pewno ten sezon nie był dla nas udany. Nie było stabilizacji: w lidze nie udało się nam wygrać trzech meczów pod rząd. W pewnym momencie już po prostu cieszyliśmy się, że mamy zapewnione utrzymanie. Cele, które zostały nałożone przez klub i o których my głośno mówiliśmy, były trochę na wyrost. Pewnie tym większe rozczarowanie” – nie ukrywał zawodnik. „Trener Kulawik na pewno starał się, jak mógł. Jeśli porównać Wisłę z tej rundy i tą z jesieni, to wtedy zdarzały się mecze, w których nie mieliśmy nic powiedzenia. W tej rundzie oczywiście nie graliśmy pięknie, ale poza meczem ze Śląskiem nie zdarzyło się tak, żeby przeciwnik nas stłamsił i żebyśmy nie mieli nic do powiedzenia.” – dodał „Głowa”.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















