Strona główna » Aktualności » Głowacki: Trzeba się nad wszystkim zastanowić

Głowacki: Trzeba się nad wszystkim zastanowić

Data publikacji: 22-07-2009 21:37



„Trudno znaleźć słowa, które opiszą, co teraz czujemy, co czują kibice. Na pewno jesteśmy bardzo zawiedzeni” – mówił po porażce z Levadią kapitan drużyny, Arkadiusz Głowacki.
 

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Głowacki nie chciał zbyt wiele mówić po meczu. Unikał oceniania na gorąco zarówno samego spotkania jak i sytuacji wokół drużyny. „To jest moment, w którym trzeba się nad wszystkim zastanowić. Na gorąco nie ma co za wiele mówić. Trzeba pewne rzeczy przemyśleć na spokojnie” – podkreślał. „Mieliśmy sytuacje, ale nie strzeliliśmy, ale nie to jest ważne, bo odpadliśmy” – dodawał.

Kapitan drużyny przyznał, że największym kłopotem drużyny był brak skuteczności. „Zważywszy na to, jaki wynik osiągnęliśmy w pierwszym meczu, staraliśmy się od początku odrabiać straty. Nie szło nam łatwo – nie ma co tego ukrywać. Brakowało nam wykończenia, dokładności. To nie jest tak, że strzelenie gola w meczu z teoretycznie słabszym rywalem to jest tylko nasz problem. Wszystkie drużyny, które grają ze słabszymi przeciwnikami, mają problemy do czasu zdobycia pierwszej bramki. Pierwsza bramka rozwiązuje problem, ale my mieliśmy problem ze strzeleniem tej bramki. Tak to wyglądało przez pełne 180 minut. Pomimo tego, że dominowaliśmy, Levadia cały czas mogła grać swoje. Ciężko było coś zrobić, skoro nawet pomocnicy Levadii wchodzili w linię obrony” – zaznaczył Głowacki.

Kapitan Wisły odpierał zarzuty o brak odejścia od schematów w trakcie atakowania Levadii. „Trzeba mieć swój sposób na grę. Może czasem ułańska fantazja się sprawdza, ale nasz styl gry wielokrotnie dawał nam bramki, więc staraliśmy się cały czas konsekwentnie grać swoje” – mówił.

Po meczu Głowacki był mocno przygnębiony. Najlepiej jego stan oddają chyba te słowa: „Czuję się tak jak wszyscy, którzy kibicują Wiśle.” Kapitan drużyny dodał, że to dużo bardziej bolesna porażka niż przegrana w meczu ligowym.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony