Strona główna » Aktualności » Głowacki: Trener jest szefem

Głowacki: Trener jest szefem

Data publikacji: 07-11-2014 13:15



Już jutro dojdzie do hitu 15. kolejki T-Mobile Ekstraklasy, w którym Wisła Kraków podejmie Śląsk Wrocław.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Dopiero dzisiaj dowiedzieliśmy się, że w spotkaniu tym wystąpi jednak Arkadiusz Głowacki, który narzekał na uraz po meczu z Koroną Kielce. Jaki jest stan zdrowia kapitana Wisły? „Różowo nie jest, ale dramatycznie też nie. Były momenty w moim życiu, które przysporzyły mi więcej problemów. Wydaje mi się, że jutro na boisko wybiegnę, jeśli oczywiście trener tak zdecyduje. Jak się wszystko potoczy w trakcie spotkania, to się okaże” – rozpoczął obrońca Białej Gwiazdy, który zmagał się z bólem w kolanie.

Obrona Wisły w sobotę będzie musiała sobie poradzić bez Łukasza Burligi i Macieja Sadloka, podstawowych zawodników w zespole Franciszka Smudy. „Zdajemy sobie sprawę z trudności i skali zadania, jakie nas czeka. Wiemy również, że w sezonie zdarzają się takie momenty, gdy pojawiają się kartki i kontuzje. Można powiedzieć, że ciągle gramy pod wiatr, co nie zmienia faktu, że musimy się odpowiednio zmobilizować i skoncentrować; pomyśleć nad swoimi atutami i postarać się je wykorzystać, dlatego wydaje mi się, że nie stoimy na straconej pozycji. Oczywiście mamy swoje problemy, ale będziemy grali o zwycięstwo, mamy swoje atuty, a kilku zawodników stanowi o sile tego zespołu. Zapewne nie będziemy faworytem w spotkaniu ze Śląskiem, ale być może to lepiej dla nas” – prognozuje kapitan Białej Gwiazdy.

Nie jest tajemnicą, że krakowianie lepiej się czują na murawie, gdy przeciwnicy nie ograniczają się tylko i wyłącznie do obrony swojej bramki. „Zastanawiam się, jak zagra Śląsk, bo nie ma co ukrywać, że czasami też mamy problem z atakiem pozycyjnym, ale wydaje mi się, że jesteśmy drużyną, która nigdy się nie poddaje. Nie raz pokazywaliśmy, że po stracie bramki udaje się nam wykrzesać więcej woli zwycięstwa i umiejętności, które są najważniejsze w tym wszystkim”.

W obecnych rozgrywkach możemy zaobserwować, że Biała Gwiazda lepiej spisuje się w drugich częściach spotkań. „Każdy mecz ma swoje fazy. Uważam, że najważniejsza zaczyna się od 70 minuty. Być może czasami chcemy zbyt spokojnie wejść w mecz, co się na nas mści. Wszyscy jednak potwierdzą, że gramy do końca” – zaznacza Głowacki.

Do Krakowa w sobotę wróci Mariusz Pawełek, który barw Wisły bronił przez pięć lat. „Mario jest przede wszystkim wspaniałym człowiekiem. Zawsze mile go wspominamy. Wiadomo, że różnie bywało w wielu sytuacjach, ale my pamiętamy tylko te dobre chwile”.

Wszystko wskazuje, że pauzującego za kartki Macieja Sadloka, zastąpi na lewej obronie Donald Guerrier, który pokazał, że jest ofensywnie usposobionym zawodnikiem. Czy kapitan Białej Gwiazdy zamierza podać mu wskazówki przed pojedynkiem z drużyną Tadeusza Pawłowskiego?  „Myślę, że jest to rola trenera. Pewnie będzie stał blisko Donalda podczas meczu, bo takie jest jego zadanie, aby podpowiadać zawodnikom, jak się zachować na boisku. My w trakcie meczu możemy wprowadzać jakieś korekty, podpowiadać sobie, ale to trener jest szefem” – zakończył.

A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony