Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Głowacki: To będzie ważne spotkanie
Głowacki: To będzie ważne spotkanie
Data publikacji: 21-08-2013 15:29Arkadiusz Głowacki to żywa legenda Wisły Kraków, ale także były zawodnik niedzielnego przeciwnika Białej Gwiazdy. Co kapitan klubu z Reymonta 22 sądzi o najbliższym meczu?
Fot. Maks Michalczak
Czy przed konfrontacją z Lechem panują w zespole szczególne nastroje, czy traktujecie to spotkanie jak zwykłą, ligową potyczkę?
Dla nas nie ma zwykłych meczów, każde spotkanie traktujemy bardzo poważnie, co udowodniło również nasze ostatnie, pucharowe zwycięstwo. Nie dość, że jest to bardzo ważny mecz ligowy, to jeszcze z Lechem, rywalizacja z poznańskim Kolejorzem zawsze niesie ze sobą spory ładunek emocjonalny.
Nadal wyjątkowo traktujesz mecz ze swoim dawnym klubem, czy te emocje maleją z roku na rok?
Tak już pewnie zostanie do końca, że te mecze przeciwko swojemu macierzystemu klubowi rozpatruje się w trochę innych kategoriach. Inaczej się człowiek do nich przygotowuje mentalnie, ale pod względem fizycznym czy taktycznym – nie różnią się od innych.
Wysokie zwycięstwo w Sosnowcu podbudowało atmosferę w zespole i może pomóc w kolejnych meczach?
Chcieliśmy zrobić swoje i zagrać mecz w pełni skoncentrowani. Udało się, przeprowadziliśmy kilka składnych akcji, zagraliśmy dobrze, zespołowo i w obronie, na pewno napawa nas to optymizmem. Dobrze jednak wiemy, że Lech jest przeciwnikiem z najwyższej półki, jednym z kandydatów do zdobycia tytułu mistrza Polski, więc spotkanie to będzie zdecydowanie trudniejsze.
Który z piłkarzy jest dla ciebie, jako stopera, najgroźniejszy w Lechu?
Jest kilku zawodników, którzy mają spore umiejętności i są bardzo szybcy. To jest mecz, do którego trzeba się przygotować przede wszystkim psychicznie. Musimy zagrać dobrze przez 90 minut, skoncentrować się na mocnych stronach przeciwnika i przede wszystkim - walczyć.
W każdym meczu od początku sezonu imponujesz formą – to twoja życiowa dyspozycja?
To jest dopiero początek sezonu, nie ma się co za bardzo tym emocjonować. Na razie rzeczywiście nie narzekam, ale nie chcę zapeszać. Wydaje mi się, że to cały zespół wygląda solidnie i to jest główny powód do zadowolenia. Dobra gra formacji defensywnej wynika też z tego, że więcej zawodników pokazuje się do zagrania i łatwiej jest nam, obrońcom, wyprowadzić piłkę. Zawsze powtarzam, że zarówno gra ofensywna jak i defensywna spoczywa na barkach całego zespołu.
Jaki może być wasz największy atut w meczu z Lechem?
Z pewnością wszyscy mamy w sobie sporo pokory po tych ostatnich dwóch latach. Jednak systematycznie budujemy naszą wewnętrzną pewność siebie, której staramy się nie okazywać, i mam nadzieję, że to będzie procentowało.
Dawid Janik
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















