Strona główna » Aktualności » Głowacki: Nie przedobrzyć

Głowacki: Nie przedobrzyć

Data publikacji: 09-05-2009 15:06



W zeszłym sezonie grę swoich kolegów z Legią musiał oglądać z trybun. Teraz kapitan Wisły ma za zadanie poprowadzić Wisłę do zwycięstwa.

Fot. Grzegorz Czop Fot. Grzegorz Czop

W poprzednim meczu w Krakowie z Legią nie mógł Pan grać. To chyba duża strata dla piłkarza?
Oczywiście. W pierwszym momencie jest to spore rozczarowanie. W drugim momencie po meczu to rozczarowanie się zmniejsza. Później było jeszcze tyle meczów, że mogłem to sobie odbić z nawiązką.

Będzie Pan mógł to sobie nadrobić w nadchodzącą niedzielę.

Na razie to dosyć spokojnie podchodzę do tego tematu. Nie można cały tydzień myśleć tylko o meczu, bo można przedobrzyć. Lepiej skupić się dzień przed meczem, a w ciągu tygodnia myśleć o tym, żeby dobrze wykonywać swoją pracę na treningach.

Jak ogląda się mecz z trybun piłkarzowi?

Są duże nerwy, emocje. Jest inaczej niż na boisku. Emocje są dużo, dużo większe. Myślę, że na boisku potrzebna jest chłodna kalkulacja wydarzeń boiskowych, a na trybunach nie można tego powstrzymać.

Ale można na przykład żywo reagować na wydarzenia boiskowe.

Tak, na trybunach mogę krzyknąć "Sędzia kalosz!", czy coś w tym stylu (śmiech).

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony