Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Głowacki: Najsłabszy mecz w naszym wykonaniu
Głowacki: Najsłabszy mecz w naszym wykonaniu
Data publikacji: 31-08-2013 21:24Arkadiusz Głowacki podkreślił, że Wisła Kraków nie może narzekać na rezultat spotkania w Szczecinie. Defensor Białej Gwiazdy dodał, że zawodnicy Wisły mogą być zadowoleni z remisu z "Portowcami".
Fot. Maks Michalczak
"Wisła nie ma co narzekać. Skreślano nas na początku sezonu. Staramy się dzielnie walczyć w każdym meczu. Dziś oczywiście tego spotkania nie zapiszemy na konto udanych. Warto jednak pamiętać, że punkt zawsze jest dobry" - podkreśla kapitan Wisły Kraków.
Głowacki starał się opisać przebieg spotkania i taktykę zespołu na rywalizację z Pogonią: "Myślę, że wyciągnęliśmy z tego meczu maksimum. Tej energii, którą mieliśmy w meczu z Lechem, dzisiaj w nas nie było. Wynikało to z dyspozycji dnia. Chcieliśmy zagrać wysoko pressingiem. Chcieliśmy zdominować przeciwnika, ale nam się to w ogóle nie udawało. Brakowało „poweru”, więc musieliśmy nadrobić to charakterem. Ten wynik nas cieszy. Skoro nie można "normalnie", to trzeba punkty zdobywać charakterem."
"Brakuje od początku sezonu ostatniego podania. Udaje nam się dobrze rozegrać piłkę, ale nie umiemy wykończyć naszych akcji. To są detale, które decydują o tym, czy się wygrywa czy nie" - przesądza "Głowa".
Kapitan Białej Gwiazdy pokusił się o podsumowanie pierwszych sześciu kolejek T-Mobile Ekstraklasy w wykonaniu Wisły: "Wydaje mi się, że ten mecz był najsłabszy w naszym wykonaniu. Ale generalnie ten okres był dla nas udany. Zebraliśmy sporo pozytywnych recenzji. Nie ma jednak się z czego za bardzo cieszyć. Dopiero sześć spotkań za nami. Jest dobrze, ale powinno być lepiej. Teraz będziemy mieli czas, aby tę naszą grę "naładować" i zagrać tak jakbyśmy chcieli."
"Było bardzo blisko. Rzuciłem się, a Robak trafił mnie w biceps. Zamiaru nie było i to taka bardzo sporna sytuacja. Zawsze w takim momencie nie ma dobrych decyzji. To kwestia interpretacji, jeden sędzia podyktuje karnego, a drugi nie" - odniósł się do sytuacji pod koniec meczu w polu karnym Wisły, po której gospodarze domagali się rzutu karnego.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















