Strona główna » Aktualności » Głowacki: Musimy realizować swoje zadania

Głowacki: Musimy realizować swoje zadania

Data publikacji: 18-05-2015 10:57



Piłkarze krakowskiej Wisły wywieźli z Gdańska jeden punkt, który pozwolił im na utrzymanie czwartej pozycji w ligowej tabeli. Częstotliwość spotkań w fazie finałowej nie daje jednak drużynom ani chwili wytchnienia, w najbliższą środę czeka bowiem Białą Gwiazdę rywalizacja z Pogonią Szczecin.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Po raz kolejny zawodnicy krakowskiej Wisły odnotowali remis bramkowy w wyjazdowym spotkaniu. Kapitan Białej Gwiazdy wierzy, że jedno oczko wywalczone w meczu przyjaźni z Biało-Zielonymi może mieć przełożenie na ostateczną pozycję w ligowej tabeli. „Oczywiście, pewnie jesteśmy odrobinę rozczarowani wynikiem. Mam tutaj na myśli przebieg spotkania, możliwość wykorzystania sytuacji i obronienia się przed atakami przeciwnika, ale być może w ogólnym rozrachunku ten wynik i punkt da nam przysłowiowe „coś”, a może nawet sporo” – powiedział Arkadiusz Głowacki.

Pierwsza połowa w wykonaniu Wiślaków pozostawiała wiele do życzenia, po przerwie podopieczni trenera Kazimierza Moskala pokazali futbol, który jest ich wizytówką. „Zawsze podkreślam, że mecz trwa 90 minut, ma swoje fazy, lepsze i gorsze strony. Niewątpliwie pierwsza połowa nie była najgorsza czy tragiczna, ale brakowało w niej spokojnego i jakościowego rozegrania piłki. Często zamiast grać, chowaliśmy się za przeciwnikiem i stąd nasze problemy, straty i szanse Lechii na zdobycie bramek” – analizował popularny „Głowa”. Druga odsłona piątkowej rywalizacji na PGE Arenie ukazała zupełnie inaczej dysponowaną drużynę spod Wawelu. „W drugiej połowie udało się, jak to często u nas bywa, opanować sytuację i graliśmy dobry mecz. Szkoda straconej bramki, myślę, że graliśmy na dobrym, swoim poziomie i to powinno dać nam trzy punkty. Tak się nie stało, trzeba to jedno oczko uszanować i skupić się na najbliższym przeciwniku” – zaznaczył.

W 32. kolejce zarówno Lech, jak i Lechia straciły punkty, a na trzecie miejsce w tabeli wysunęła się Jagiellonia. Tzw. „spłaszczenie” tabeli sprawia, iż nic nie jest jeszcze przesądzone. „Najgorzej byłoby, jeśli zbyt często spoglądalibyśmy na tę tabelę i zastanawiali się, gdzie można zdobyć punkty, a gdzie stracić. Sądzę, że nie ma to w tym momencie znaczenia, kto jakie miejsce zajmuje. Musimy robić swoje, popracować i mocno skoncentrować się już na początku spotkania, aby odpowiednio wejść w mecz z Pogonią, realizować swoje zadania i wówczas będzie dobrze” – stwierdził kapitan Wisły.

Defensor Białej Gwiazdy powiedział, że nie potrafi przywołać konkretnego meczu z Pogonią, który szczególnie zapadł mu w pamięć, ale wie, że są to bardzo trudne rywalizacje. „Przed nami dwa dni przygotowań i na pewno będziemy w pełni gotowości w środę. Mecze z Pogonią charakteryzują się zaciętością, są to twarde pojedynki. Byłbym zadowolony, gdyby spotkanie potoczyło się dobrze dla nas, chociaż z drugiej strony nie chciałbym niczego zapeszyć…” – zakończył rozmowę Arkadiusz Głowacki.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony