Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Głowacki: Czeka nas trudny tydzień
Data publikacji: 24-02-2013 18:04Arkadiusz Głowacki nie zaliczy inauguracji rundy wiosennej przeciwko GKS-owi Bełchatów do udanej, bowiem w 79. minucie spotkania obejrzał czerwony kartonik po faulu na Traore.
Jak „Głowa” ocenia decyzję sędziego o wyrzuceniu go z boiska? „Według mnie należała mi się żółta kartka” – skomentował. „Nie ma się co czarować, wszyscy widzieli, co działo się na boisku. Sporymi fragmentami męczyliśmy się w tym meczu. Zdarzały się jednak lepsze momenty, w których udawało się nam przytrzymać piłkę i stworzyć jakieś sytuacje strzeleckie. Jeśli chodzi o całokształt, to na pewno spotkanie to nie należy do udanych” – zaznaczył.
Obrońca spod Wawelu nie krył niezadowolenia z występu całej drużyny Białej Gwiazdy w meczu 16. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. „Przyjęło się, że drużyna znaczy tyle, jak wyglądała w ostatnim meczu, a ten pojedynek był dla nas mocno nieudany. Trudno się usprawiedliwiać, mówiąc, że to początek rundy i wielka niewiadoma. Pewne jest, że chcemy wygrywać wszystkie spotkania, chociaż mocno tego dzisiaj nie zaakcentowaliśmy” – kontynuował.
W pojedynku rozpoczynającym rozgrywki wiosenne w parze z Arkadiuszem Głowackim wystąpił Radosław Sobolewski. Co o występie kolegi sądzi stoper Białej Gwiazdy? „Trzeba przyznać, że bardzo dobrze grało mi się z „Sobolem”. Udało nam się dobrze wyglądać w tym meczu, chociaż pewnie były jakieś gorsze momenty, ale myślę, że suma summarum było okej” – powiedział.
Przed Wiślakami potyczka w Pucharze Polski z Jagiellonią, a następnie w lidze z broniącym się przed spadkiem Podbeskidziem. Co Wiślacy powinni zmienić w swojej grze? „Czeka nas trudny tydzień, nie możemy liczyć na nic innego. Przed tym meczem też wiedzieliśmy, że łatwo nie będzie. Ze wszystkiego zdajemy sobie sprawę, ale co z tego, skoro na boisku nie potrafimy tego przełożyć na naszą grę i rezultat” – kręcił głową. „Trzeba wykorzystywać sytuację i oddawać strzały na bramkę. Jest sporo do zrobienia, ale przebieg spotkania zależy od całej drużyny, a więc zarówno obrony, jak i ataku. Nikt nie wspominałby w taki sposób tego pojedynku, gdyby Radkowi po tej podniebnej akcji udało się zdobyć bramkę, bo zrobił to super. Z drugiej strony nie wiem jednak, czy zasłużyliśmy na zwycięstwo” – zakończył Arkadiusz Głowacki.
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















