Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
GKS Bełchatów, czyli pozytywne wspomnienia
Data publikacji: 23-02-2013 12:41Trener Tomasz Kulawik ma bardzo pozytywne wspomnienia związane z drużyną GKS-u Bełchatów jeszcze ze swojej kariery piłkarskiej. Przede wszystkim to właśnie dzięki zwycięstwu nad zespołem z Bełchatowa Biała Gwiazda, w barwach której grał Kulawik, zapewniła sobie pierwsze po długiej przerwie mistrzostwo Polski.
Ten materiał ukazał się w 150. numerze Newslettera Wisły Kraków. Aby go zamawiać, wystarczy wypełnić formularz
„Najlepiej pamiętam oczywiście mecz z 1999 roku, kiedy to wygrywając z GKS-em Bełchatów 4:0 zapewniliśmy sobie mistrzostwo Polski. Warto dodać, że po tym meczu do rozegrania pozostało jeszcze pięć kolejek” – przypomina wygrany 4:0 mecz GKS-em aktualny szkoleniowiec Białej Gwiazdy. „W tym samym sezonie w pierwszej rundzie w Bełchatowie wygraliśmy nasz mecz 3:0. Tomek Frankowski wtedy zaczynał strzelać bramki dla Wisły. Ostatni mecz z GKS-em przed wejściem do klubu Tele-Foniki też zresztą wygraliśmy. Wtedy było 2:1 dla nas” – przypomina Kulawik.
Najbardziej trenerowi w pamięci zapadł oczywiście mecz z 8 maja 1999 roku, w którym Biała Gwiazda zwyciężyła 4:0. „To była ogromna satysfakcja, że po 21 latach Wisła zdobywa mistrzostwo Polski. Dokładnie pamiętam tamten mecz. Wiedzieliśmy wtedy, że jeśli wygramy to spotkanie, to zapewnimy sobie mistrzostwo, chociaż do końca sezonu pozostanie jeszcze sporo czasu” – podkreśla Kulawik. „Po to sie uprawa sport, żeby być mistrzem. Satysfakcja ze zdobycia tego mistrzostwa była więc dla mnie ogromna” – dodaje trener i przypomina: „To mistrzostwo z 1999 roku było początkiem dobrej passy Wisły, w ramach której klub bardzo często sięgał po kolejne tytuły.”
Dla Kulawika mistrzostwo Polski zdobyte z Wisłą miało jeszcze jeden, dodatkowy smak. „Gdy do klubu wchodziła Tele-Fonika, powiedziano nam, że zawodnikom, którzy byli w „starej Wiśle”, raczej ciężko będzie się załapać do składu po przeprowadzonych transferach. Pamiętam tymczasem pierwszy mecz w 1998 roku po przerwie zimowej, kiedy w podstawowym składzie wyszło chyba siedmiu zawodników, którzy w Wiśle grali od dawna. Dla nas to była satysfakcja, że my też możemy grać w tej silnej Białej Gwieździe. Na pewno to mistrzostwo zdobyte rok później, w który też mieliśmy swój wkład, było dodatkową satysfakcją dla piłkarzy z tej „starej Wisły”. Szkoda, że wtedy nie mogliśmy grać w europejskich pucharach, bo mieliśmy wtedy naprawdę mocny skład” – kończy swoje wspomnienia Tomasz Kulawik.
W niedzielę trener zacznie zapisywać kartę swoich wspomnień związanych z GKS-em Bełchatów jako trener. Miejmy nadzieję, że będzie ona równie pozytywna jak Tomasza Kulawika, piłkarza.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















