Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Genkov: To nie balet
Data publikacji: 17-03-2012 19:07Tsvetan Genkov swoim wejściem na boisko w Bełchatowie dał drużynie sygnał do ataku na bramkę GKS-u. Bułgarski napastnik strzelił rywalom dwa gole, ale sędzia nie uznał jednego trafienia.
„Ceco” na murawie pojawił się w 57. minucie meczu z GKS-em przy stanie 2:0 dla gospodarzy i już pięć minut później zdobył gola. „Tak, zdobyłem bramkę, ale nie jestem zadowolony. Mnie cieszą tylko trzy punkty” - powiedział strzelec bramki po wyjściu z szatni. Okazuje się, że Bułgar nadal odczuwa skutki choroby, przez którą nie mógł zagrać z Lechem Poznań. „Ciągle jeszcze kaszlę i boli mnie głowa” - stwierdził. To jednak nie przeszkodziło mu w dobrej grze przeciwko rywalom z Bełchatowa.
Po raz kolejny Tsvetan zagrał w ataku razem z Dudu Bitonem. Mimo że Wisła rzadko gra dwoma napastnikami, to zdaniem „Ceco” nie ma z tym żadnych problemów. „Jesteśmy zawodowymi piłkarzami, więc nie ma kłopotów z porozumieniem z Dudu na boisku” - zaznaczył zawodnik.
Genkov wpisał się na listę strzelców w meczu z GKS-em dwukrotnie, ale drugiego trafienia sędzia główny nie uznał. Zdaniem arbitra przy strzale napastnik Wisły faulował obrońcę GKS-u. „Nie wiem, dlaczego sędzia tak powiedział. Nikogo nie faulowałem. To jest przecież futbol, a nie balet, tutaj jest walka” - podkreślał zawodnik. „Chciałem, żebyśmy wygrali, ale się nie udało” - zakończył Wiślak.
AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















