Strona główna » Aktualności » Genkov: Ja bohaterem?

Genkov: Ja bohaterem?

Data publikacji: 20-03-2012 21:47



Tsvetan Genkov strzelił w Krakowie gola, który przypieczętował awans Wisły do półfinału Pucharu Polski. Gdy jednak zapytaliśmy „Ceco”, czy czuje się jednym z ojców przejścia Białej Gwiazdy do kolejnej rundy, ze zdziwieniem zapytał: „Ja?”, po czym po chwili wyjaśnił, że jego zdaniem cegiełkę do dobrego wyniku dołożyli wszyscy piłkarze Wisły.

Fot. Daniel Gołda Fot. Daniel Gołda

W drugim meczu z rzędu strzelasz gola. Są chyba powody do radości?
Jestem bardzo zadowolony, że wygraliśmy i awansowaliśmy do półfinału Pucharu Polski. Cieszę się, że mój gol dał drużynie zwycięstwo.

Czujesz się jednym z ojców awansu do półfinału?
Ja? Nie. Każdy z jedenastu zawodników, którzy wybiegli na murawę na początku tego meczu, każdy piłkarz, który trenował z nami przed tym meczem, był ważny dla tego zwycięstwa. Teraz wystąpiło jedenastu zawodników, ale wszyscy piłkarze są ważni dla Wisły.

A jak z twoim zdrowiem po 90 minutach gry?
Czuję się dobrze, a właściwie lepiej. Dzisiaj w trakcie meczu też kaszlałem, ale da się grać.

Twój występ od pierwszej minuty z Lechem to efekt dobrej gry w Bełchatowie?
Nie wiem. O to trzeba pytać trenera. Ja staram się w każdym meczu grać jak najlepiej.

Ale chyba jesteś zadowolony z powrotu do podstawowego składu?
Trener decyduje, kto ma grać. Jeśli powie, że zagram ja, zawsze będę walczył na murawie i starał się strzelać gole.

Z kim chciałbyś zagrać w półfinale Pucharu Polski?
Jest mi to obojętne. Kogo nam przydzieli los, z tym zagramy.

Wisła ma szansę zdobyć w tym roku Puchar Polski?
Oczywiście!

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 



do góry strony