Strona główna » Aktualności » Genkov: Chciałbym, żeby przyszło jak najwięcej kibiców

Genkov: Chciałbym, żeby przyszło jak najwięcej kibiców

Data publikacji: 07-03-2012 15:34



Tsvetan Genkov może bardzo dobrze wspominać poprzednie starcie z Lechem Poznań przy Reymonta 22. To on zdobył gola, który wykluczył „Kolejorza” z wyścigu po zeszłoroczne mistrzostwo, a jednocześnie przybliżył Białą Gwiazdę na jeden krok do tytułu. „Ceco” jednak przekonuje, że nie wraca pamięcią do meczów, które są już za nim.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Nie rozpamiętuję meczów, które już były. Patrzę tylko w przyszłość” – zapewnia napastnik Białej Gwiazdy. „W ogóle nie zastanawiam się nad tym, czy w poprzednim meczu z danym rywalem zdobyłem gola, czy nie” – dodaje piłkarz. To natomiast, co zapadło piłkarzowi Białej Gwiazdy z poprzedniego starcia z „Kolejorzem” przy Reymonta 22, to komplet kibiców na trybunach w tamtym meczu. „Chciałbym, żeby także teraz było jak najwięcej kibiców. Gdy trybuny na naszym stadionie są zapełnione i wszyscy dopingują, to czuję się tak, jakbyśmy grali w dwunastu. Kibice są naszym dwunastym zawodnikiem” – podkreśla zawodnik.

Oprócz atmosfery na trybunach w piątek na pewno ważna będzie też postawa przeciwnika Białej Gwiazdy. W związku z tym, że trener Rumak nie zadebiutował jeszcze w roli szkoleniowca Lecha, tak naprawdę nie wiadomo, czego spodziewać się pod zespole z Poznania prowadzonym przez nowego szkoleniowca. „Dla mnie nie jest ważne to, że w Lechu zmienił się trener. Piłkarze przecież są ci sami” – stwierdza Genkov i dodaje: „Wszyscy zawodnicy w tej drużynie są dobrzy, nie chciałbym wyróżniać żadnego  z obrońców z tej drużyny Lecha.” Mimo takiej pozytywnej oceny zawodników z Poznania, według Tsvetana to Wisła jest lepsza. „Moim zdaniem jesteśmy od nich lepsi jako drużyna, a poza tym potrzebujemy zwycięstwa” – kończy „Ceco”.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony