Strona główna » Aktualności » Gdzie oni są? - Romell Quioto

Gdzie oni są? - Romell Quioto

Data publikacji: 12-06-2017 09:00



Przychodząc do Wisły znacząco powiększył honduraską kolonię w drużynie, choć w przeciwieństwie do Osmana Cháveza Krakowa nie zawojował. Mimo że w Ekstraklasie się nie sprawdził, teraz jest odkryciem sezonu w amerykańskiej MLS. O kim mowa? O Romellu Quioto, który bronił barw Białej Gwiazdy podczas rundy jesiennej sezonu 2012/13.


Latynoski napastnik urodził się 9 sierpnia 1991 roku w honduraskim Balfate. W rodzimej Liga Nacional zadebiutował w lutym 2010 roku i stopniowo stawał się coraz ważniejszą postacią w swoim zespole - Vida. Szczególnie udany był dla niego sezon 2011/12, gdy ośmiokrotnie odnalazł drogę do siatki rywala. Świetna postawa zaowocowała powołaniem do reprezentacji Hondurasu, w której zadebiutował 1 marca 2012 roku w meczu z Ekwadorem.

Udane testy
 
Po zakończeniu rozgrywek pojawił się w Krakowie, by odbyć testy w drużynie Wisły. Zaliczył bardzo spektakularne wejście do zespołu, bo już w pierwszym sparingu strzelił oba gole w zremisowanym 2:2 spotkaniu z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Drugi mecz towarzyski z Unią Tarnów - w trakcie którego Quioto ustalił ponownie wynik na 2:2 - utwierdził włodarzy klubu w przekonaniu, że warto sięgnąć po Honduranina. Napastnik trafił do Wisły na zasadzie rocznego wypożyczenia.
 
Ówczesny szkoleniowiec Białej Gwiazdy Michał Probierz dał mu szansę debiutu już w 1/16 finału Pucharu Polski z Lubońskim KS. Mimo że wchodził w 57. minucie przy bezbramkowym remisie, zdołał stworzyć wiele sytuacji kolegom i uzyskać aż trzy asysty, a spotkanie zakończyło się wysokim zwycięstwem Wiślaków 5:0.
 
Mało udana przygoda
 
Niestety Honduranin nie przeniósł przedsezonowej formy na rozgrywki Ekstraklasy. Zadebiutował w premierowej kolejce podczas starcia z GKS-em Bełchatów, ale już podczas trzeciej serii gier nadepnął z premedytacją na piłkarza Polonii Warszawa i musiał odcierpieć zawieszenie na pięć spotkań. Do gry w lidze powrócił po niespełna dwóch miesiącach, jednak nie zdołał wywalczyć stałego miejsca w składzie. Ostatecznie Wisła skorzystała z opcji skrócenia wypożyczenia po pół roku i Honduranin zakończył przygodę w najwyższej polskiej klasie rozgrywkowej z bilansem dziewięciu meczów bez żadnej zdobyczy bramkowej.
 
Romell Quioto po powrocie z Polski przez rok grał w klubie Vida, a w zimie 2014 roku przeszedł do utytułowanego w Hondurasie zespołu CD Olimpia Tegucigalpa. Przez trzy lata jego team rokrocznie na wiosnę zdobywał tytuł mistrza kraju, a Honduranin był wyróżniającą się postacią w swojej drużynie. Dobra postawa pozwoliła mu dostać powołanie na Igrzyska Olmpijskie w Brazylii, gdzie Honduras zajął 4. miejsce, a sam zawodnik zakończył turniej z 1 golem i 3 asystami. Gdy jesienią ubiegłego roku w 10 meczach Liga Nacional zaaplikował rywalom 7 trafień, po napastnika zgłosiło się grające w amerykańskiej Major League Soccer Houston Dynamo.
 
Odkrycie rundy
 
Dla Quioto przenosiny do USA okazały się strzałem w dziesiątkę. W pierwszych trzech meczach w lidze zdobył po golu i mimo krótkiej przerwy spowodowanej kontuzją dalej odgrywa istotną rolę w ataku swojego zespołu. Dotychczas w dziewięciu spotkaniach MLS zanotował cztery bramki i dwie asysty, co jest znakomitym wynikiem, zważywszy na grę na pozycji lewoskrzydłowego.
 
Krzysztof Pulak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony