Strona główna » Aktualności » Garguła: Nie ustrzegliśmy się błędów

Garguła: Nie ustrzegliśmy się błędów

Data publikacji: 17-04-2015 23:35



Zawodnicy Białej Gwiazdy nie poradzili sobie ze zdeterminowaną drużyną Podbeskidzia Bielsko-Biała i wracają do Krakowa tylko z jednym punktem. Łukasz Garguła, podopieczny trenera Kazimierza Moskala, przebywał na murawie w spotkaniu 28. kolejki przez czterdzieści pięć minut.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Teren w Bielsku-Białej nie jest łatwy dla graczy Wisły, którzy zdołali odnotować jedynie remis. „Myślę, że to bardzo ważny punkt. Natomiast to, jak graliśmy dzisiaj momentami, pozostawia wiele do życzenia. Trener uczulał nas, że tutaj tak właśnie będzie się grało. Mieliśmy nie dopuszczać do stałych fragmentów gry, żeby nie robiło się gorąco. Nie ustrzegliśmy się błędów, lecz pozytywne jest to, że potrafiliśmy odrobić straty” – powiedział Garguła po meczu.

Druga bramka dla gospodarzy piątkowej rywalizacji padła po wrzutce Sokołowskiego z autu. Jak z perspektywy Garguły wyglądała ta sytuacja? „Straszny był tam kocioł, dużo piłkarzy wbiegało i piłka znalazła drogę do bramki. Na pewno trzeba tę sytuację dobrze przeanalizować. Myślę, że w tygodniu skupimy się też na tych błędach, które popełniliśmy. Jestem mimo wszystko pozytywnie nastawiony, gdyż drużyna momentami pokazywała dobrą grę” – dodał.

Kolejny rywal Białej Gwiazdy, Korona Kielce, także podzieliła się punktami z Ruchem Chorzów. „Tabela jest bardzo spłaszczona, musimy jeszcze w tych dwóch meczach parę punktów zdobyć. Następne spotkanie gramy u siebie. Powinniśmy wykorzystać atut własnego boiska. Jestem pewien, że zagramy zupełnie inny mecz, jakościowo sprawimy się dużo lepiej i będziemy walczyć o trzy punkty” – zapewnił.

Na drugą połowę meczu zamiast Garguły na boisko wyszedł Maciej Jankowski. Na pytanie z czego wynikała ta zmiana, pomocnik odpowiedział: „Miała ona charakter taktyczny. Nie szło nam w rozgrywaniu piłki i trener chciał to zmienić. Efekt był pozytywny, gdyż wyrównaliśmy na 2:2. Czasem tak bywa, trzeba robić swoje, podnieść głowę i pracować na treningach, aby ta jakość gry była zdecydowanie lepsza”.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony