Strona główna » Aktualności » Garguła: Nie czuję się bohaterem

Garguła: Nie czuję się bohaterem

Data publikacji: 29-07-2013 21:41



Pomocnik ekipy Białej Gwiazdy, Łukasz Garguła, dwukrotnie pokonał golkipera Korony Kielce, wyprowadzając podopiecznych trenera Franciszka Smudy na prowadzenie. 

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Szczególnej urody było drugie trafienie „Guły” w 58. minucie pojedynku, po którym ręce same składały się do oklasków. „Przy pierwszej bramce na pewno mieliśmy trochę szczęścia. Miałem przy tym strzale lekkie problemy, bo pociągnął mnie mięsień dwugłowy. Myślę jednak, że drugi gol, zdobyty bezpośrednio, mógł się bardziej podobać” – wyjawił. „Nie czuję się bohaterem, bo zawsze cała drużyna wygrywa i przegrywa. Cieszymy się, że udało się strzelić zwycięskiego gola. Trzeba stawiać sobie poprzeczkę coraz wyżej, brnąć do przodu i przykładać się do tego, co się robi, aby wychodziło jak najlepiej” – zaznaczył.

Sympatycy, zasiadający na trybunach w Kielcach obejrzeli aż pięć trafień, będących ozdobą poniedziałkowej rywalizacji. „Najważniejsze w futbolu jest chyba to, że pada dużo bramek. Kibice mogli też zobaczyć sporo akcji ofensywnych. Mecz był otwarty, nie cofnęliśmy się przy wyniku 2:2, chcieliśmy wygrać i udało się” – dodał.

Gospodarze od pierwszych minut rzucili się do ataku, stawiając Wiślakom wysoko poprzeczkę. „Już w pierwszym meczu Korona zdominowała rywala w pierwszej połowie, ale w drugiej odsłonie to Śląsk miał więcej sytuacji” – tłumaczył. „Wiedzieliśmy, jak mamy podejść do tego spotkania. Nie da się grać przez 90. minut pressingiem i cały czas dominować. Trzeba robić swoje, wychodzić na boisko, wierząc, że się wygra” – kontynuował. „Mam nadzieję, iż to spotkanie zapoczątkuje dobrą serię, chociaż czeka nas trudna przeprawa we Wrocławiu. Dzisiaj zwyciężyliśmy, ale już jutro ruszamy dalej” – zakończył strzelec dwóch bramek.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA 



do góry strony