Strona główna » Aktualności » Garguła: Nabieram pewności

Garguła: Nabieram pewności

Data publikacji: 31-10-2009 00:23



Zgodnie z obietnicą, trener Maciej Skorża daje coraz więcej szans na grę Łukaszowi Gargule, który w sobotę zagrał kilkanaście minut w meczu ligowym przeciwko kieleckiej Koronie.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Po wtorkowym debiucie w Bytowie przyszedł czas na to, aby Garguła zagrał w meczu ligowym. Pomocnik zagrał w Kielcach ostatni kwadrans spotkania. „Myślę, że w drugiej połowie ta gra nie była już taka ostra, jak na początku meczu. Graliśmy w przewadze jednego zawodnika, także można było wejść spokojnie” – mówił Garguła, pytany o to, czy nie obawiał się o swoje zdrowie, kiedy patrzył na ostrą grę obu drużyn w pierwszej połowie. „Czuję się coraz lepiej. Na pewno nie jestem w optymalnej dyspozycji, ale myślę, że takie wejścia na parę minut powodują, że nabieram pewności i czuję się coraz lepiej fizycznie” – dodał Wiślak.

Piłkarz miał nawet jedną okazję do tego, by pokusić się o zdobycie bramki, jednak został skutecznie powstrzymany w polu karnym przez jednego z zawodników Korony. Myślę, że on zahaczył mnie, ale pan sędzia nie zdecydował się gwizdnąć” – stwierdził „Guła”.

Biała Gwiazda prowadziła w Kielcach już 3:0, jednak pozwoliła sobie na błędy, które kosztowały ją utratę dwóch goli. „No to jest piłka nożna, gra błędów. Na pewno trzeba na spokojnie siąść, przeanalizować i wyciągnąć wnioski. Gdy Korona grała w jedenastu, to był to mecz walki. Było dużo sytuacji z jednej i drugiej strony. Natomiast po zejściu Niko Korona się cofnęła i Wisła zaczęła tak grać, jak powinna, utrzymywała się długo przy piłce. No i w konsekwencji trzy bramki. Niepotrzebnie przydarzyły nam się te błędy, które nie powinny nam się przytrafić” – tłumaczył Garguła. Pomocnik przyznał, że być może wpływ na taki rozwój sytuacji miało rozluźnienie Wiślaków, którzy prowadzili już trzema bramkami. „Może też z tego wyniknęły te nasze błędy. Będzie czas, aby przeanalizować wszystko, żeby z Legią te błędy wyeliminować i pewnie wygrać ten ważny mecz” – powiedział zawodnik.

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony