Strona główna » Aktualności » Garguła: Mam ochotę na strzelanie bramek

Garguła: Mam ochotę na strzelanie bramek

Data publikacji: 28-03-2014 11:10



Dzięki bramce Łukasza Garguły w jesiennym meczu przeciwko Zagłębiu Lubin Biała Gwiazda pokonała „Miedziowych” 1:0.

Fot. Archiwum Fot. Archiwum

Pomocnik Wisły w ostatnich tygodniach zmagał się z problemami zdrowotnymi. „Ze zdrowiem jest coraz lepiej. Noga się cały czas wzmacnia, ale potrzeba jeszcze trochę czasu, żeby ją doprowadzić do pełnej dyspozycji. W tym momencie nie mogę pozwolić sobie na odpoczynek, jestem na tyle zdrowy, że mogę normalnie trenować, jestem do dyspozycji trenera, i mam siły na dziewięćdziesiąt minut” – wyjaśnia „Guła”.
 
Gdy jesienią do Krakowa przyjechał zespół Zagłębia, to właśnie bramka Garguły pozwoliła Wiślakom na zdobycie kompletu punktów. „Jesienny mecz do najłatwiejszych nie należał. Jak dobrze pamiętam, Zagłębie miało stuprocentową sytuację, której nie wykorzystało, był to ciężki mecz. Udało się strzelić bramkę, ale nie ma co ukrywać, że w dużej mierze pomógł mi w tym bramkarz. Nie zmienia to faktu, że zawsze mam ochotę na strzelanie goli, ale na pierwszym miejscu liczy się zwycięstwo i dobro drużyny. Jedziemy do Lubina po to, żeby w jakiś sposób zrehabilitować się za ostatnie mecze, które ostatnio przegraliśmy, zwłaszcza te na własnym stadionie. Mamy na tyle dobry zespół, że nie powinniśmy oddawać tak łatwo punktów, więc musimy to jak najszybciej zmienić. Najbliższa okazja do tego nadarza się w Lubinie, i mam nadzieję, że osiągniemy tam pozytywny wynik” – kontynuuje.
 
W grze i wynikach osiąganych przez podopiecznych Oresta Lenczyka można zauważyć znaczący progres. „Zespół Zagłębia, gdy obejmował go trener Lenczyk, znajdował się w dużym dołku. Potrzebował on czasu, aby dźwignąć drużynę, teraz to procentuje. Grają zdecydowanie lepiej, a przede wszystkim wygrywają, co pozwala im na pewność siebie”.
 
W poniedziałek w szeregach Wisły ponownie zabraknie Arkadiusza Głowackiego, który musi pauzować za czerwoną kartkę obejrzaną w meczu z Legią. Jak wielką stratą jest absencja kapitana? „Jest to oczywiście duża strata, natomiast my musimy być przygotowani na takie okoliczności. Nie dotyczy to tylko braku Arka, ale każdego, kto gra i daje dużo korzyści tej drużynie. Zarówno trenerzy, jak i zawodnicy muszą znaleźć jakieś wyjście z tej sytuacji. Kto wchodzi na boisko, temu musi przyświecać jeden cel: aby zagrać najlepiej jak potrafi i dać jak najwięcej zespołowi. Jeśli my jako zespół będziemy dobrze grali, to są szanse na dobry wynik” – kończy Garguła.
 
A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony