Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Garguła: Każdy mecz jest na wagę złota
Garguła: Każdy mecz jest na wagę złota
Data publikacji: 31-10-2013 14:23Reforma rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy sprawiła, że gra się więcej i częściej. Krakowska Wisła w ciągu dwóch tygodni rozegrała cztery spotkania. Po dzisiejszym treningu udało nam się porozmawiać chwilę z Łukaszem Gargułą i zapytać go, czy to tempo, pełnej gotowości do spotkań co trzy dni, jest dla niego i dla całej drużyny uciążliwe.
Fot. Maks Michalczak
„Granie co trzy dni to zawsze jest ciężki wysiłek dla organizmu, ale myślę, że procentuje nam teraz właśnie to, co wypracowaliśmy sobie w czasie okresu przygotowawczego” – odpowiada nam Łukasz.
O czym więc, według naszego pomocnika, nie można zapomnieć, by sprostać tej sytuacji i zawsze być w pełni przygotowanym? „Najważniejszy jest odpoczynek, odpowiednie prowadzenie się, czyli higieniczny tryb życia, i duża ilość snu. Bardzo ważna jest też odnowa biologiczna, a dzięki coraz szybciej rozwijającej się technologii możemy korzystać z coraz lepszych środków i urządzeń” – mówi „Guła”
„Przeplataliśmy ostatnio lepsze fragmenty gry gorszymi. Brakowało nam czasem świeżości i dynamiki w grze. Nie jest może idealnie, ale należy docenić to, co mamy. Chociażby po takim słabym spotkaniu jak to z Zagłębiem, mogliśmy sobie dopisać na koniec trzy punkty. W każdym meczu trzeba sobie wybiegać i wywalczyć zwycięstwo. Każdy mecz jest na wagę złota. Jeśli wszyscy będziemy tak do tego podchodzić, możemy osiągnąć w tym sezonie naprawdę coś fajnego” – odpowiada pomocnik na pytanie o to, czy drużyna jest zadowolona ze swoich osiągnięć.
W najbliższy poniedziałek wiślacy zmierzą się z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Mają za sobą zwycięskie 3:0 z Widzewem Łódź, a do rozegrania kolejne spotkanie z drużyną z dołu tabeli. „To jest tylko taki teoretyczny dół tabeli. Wiele osób pewnie nie myśli o tym, czy wygramy, tylko dopisze nam już teraz te trzy punkty i będzie pytać, ile bramek strzelimy. Nie można tak. Nasze statystyki, jeśli chodzi o mecze z Podbeskidziem, nie są najlepsze. Rywalizacja z tymi słabszymi zespołami wcale nie jest taka łatwa, jak się wydaje, dlatego musimy wyjść jeszcze bardziej skoncentrowani niż zazwyczaj” – opowiada o najbliższym przeciwniku nasz zawodnik.
W meczu z Widzewem Łukasz Garguła przez pełne 90 minut nosił kapitańską opaskę. Jak się z tym czuł? „Byłem kapitanem tylko dlatego, że nie grał Arek, a ja w hierarchii jestem drugi. Wiem, jaka to odpowiedzialna i ważna funkcja, ale zarówno na boisku jak i po za nim kapitanem jest Głowa” – kończy rozmowę z nami Łukasz Garguła.
MH
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















