Strona główna » Aktualności » Garguła: Czasem goni się wynik do ostatniej minuty

Garguła: Czasem goni się wynik do ostatniej minuty

Data publikacji: 22-11-2013 23:50



Wisła wygrała w piątkowy wieczór z Koroną Kielce 1:0. Przed własną publicznością piłkarze pokazali charakter, determinację i zwyciężyli za sprawą trafienia Pawła Brożka w końcowych minutach spotkania.  

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Cieszymy się przede wszystkim ze zwycięstwa, bo męczyliśmy się prawie do 90. minuty. Brakowało wykończenia, ale bardzo chcieliśmy zwyciężyć” – powiedział tuż po meczu Łukasz Garguła.

Rozgrywający Wisły także miał swoje sytuacje. Najbliżej zdobycia bramki był po uderzeniu z rzutu wolnego. Piłka trafiła w poprzeczkę bramki Małkowskiego i - niestety - wróciła na boisko. Biała Gwiazda jednak znalazła sposób na bramkarza Korony. „ Najważniejsze, że Paweł znalazł się tam, gdzie powinien. Wykończył sytuację i zwyciężyliśmy. Czasem są takie mecze, że piłka nie chce wpadać do bramki i trzeba gonić wynik do końca. Nawet w ostatniej minucie czy w doliczonym czasie gry strzela się bramki. Wiedzieliśmy, że gramy u siebie, mamy wsparcie kibiców i musieliśmy to wykorzystać” – zaznaczył pomocnik Białej Gwiazdy, który zaliczył asystę.

Kielczanie zaciekle stawiali opór wiślakom. Czy Wisła lubi grać z takimi przeciwnikami? „Mieliśmy mecze, w których także musieliśmy walczyć, ale my wolimy grać piłką. W tym meczu podjęliśmy walkę, wyciągnęliśmy bowiem wnioski z poprzednich spotkań i oby tak było do końca” – stwierdził piłkarz uznawany za jednego z najlepszych techników w ekstraklasie. ”Staraliśmy się wysoko podchodzić do przeciwnika i atakować już na ich połowie. Parę sytuacji było takich, że odbieraliśmy piłkę w środku pola, ale brakowało tego ostatniego podania” – zakończył wypowiedź Garguła.

Damian Urbaniec
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 



do góry strony