Strona główna » Aktualności » Frankowski: W telewizji Wisła wygląda słabiej

Frankowski: W telewizji Wisła wygląda słabiej

Data publikacji: 11-09-2010 12:09



"W pierwszej chwili po strzelonym przeze mnie golu była duża radość z objętego prowadzenia, później nie okazywałem jej zbyt mocno - z sentymentu i szacunku dla Wisły" - podkreślał po meczu Jagiellonia - Wisła Tomasz Frankowski.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

"Wisła od początku grała dobrze w piłkę, zdobyła pierwsza bramkę" - odniósł się do spotkania napastnik Jagi. "W telewizji Wisła wyglądała słabiej niż w trafcie meczu. Maciek Żurawski fajnie wychodził do piłek, bardzo dobre zawody grał Rios, po wejściu o gola starał się Małecki. Pawłowi Brożkowi w końcówce czegoś zabrakło, choć ta piłka równie dobrze mogła znaleźć się w bramce" - dodał "Franek".

A jaki był sposób gospodarzy na Białą Gwiazdę? "Wiedzieliśmy, że Wisła ma problemy w defensywie i trzeba grać prostopadłe piłki" - odpowiedział Frankowski.

Zawodnik był też pytany o obecną dyspozycję Jagiellonii. "Sam nie wiem, dokąd zmierza ta Jagiellonia. Na razie kompletujemy punkty i wszyscy są szczęśliwi. Przed nami mecze z Arką Gdynia czy Zagłębiem, gdzie uważani będziemy za faworyta. Za nami dopiero pięć kolejek, ale nie miałbym nic przeciwko temu, by w tym sezonie ktoś inny niż ostatnio rozdawał karty. Wierzę, że Jagiellonia do końca rundy jesiennej będzie na fali wznoszącej. Później będą trzy miesiące przerwy i czas dla działaczy, by podjęli decyzję, co robić dalej" - mówił Frankowski.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony