Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Finisz Wisły w doliczonym czasie gry!
Data publikacji: 30-07-2011 19:53Potwierdza się to, że walka Wisły na dwóch frontach nie będzie łatwa. Radząca sobie dobrze w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów Biała Gwiazda na inaugurację T-Mobile Ekstraklasy zremisowała z Widzewem Łódź 1:1.
Trener Robert Maaskant, zgodnie z zapowiedziami, zaskoczył składem Wisły w pierwszym meczu ligowym nowego sezonu. W bramce Białej Gwiazdy stanął Milan Jovanić, zastępując Sergeia Pareikę. Na środku defensywy obok Osmana Chaveza zagrał Gordan Bunoza, dla którego był to powrót na boisko w oficjalnym spotkaniu po kontuzji, jaką odniósł jeszcze w trakcie poprzedniego sezonu. Na lewą obronę wrócił Dragan Paljić, a partnerem Cezarego Wilka na środku pomocy był nie Radosław Sobolewski, a Gervasio Nunez.
Obejrzyj galerię zdjęć z tego meczu!
Wiślacy mają już za sobą trzy mecze w europejskich pucharach, więc teoretycznie powinno grać im się lepiej niż drużynie Widzewa, która swoją formę sprawdzała do tej pory tylko w sparingach. Teoretycznie, bo praktycznie gospodarze sobotniej potyczki postawili mistrzom Polski trudne warunki. Po pierwszych 45 minutach to podopieczni trenera Mroczkowskiego mogli być bardziej zadowoleni ze swojej postawy, chociaż nie wykorzystali żadnej z okazji, jakie stworzyli pod bramką Milana Jovanicia. W 5. minucie Piotr Grzelczak nieczysto uderzył z 16 metrów, prosto w golkipera Wisły. Niecały kwadrans później po błędzie Bunozy Łukasz Broź dostał piłkę w polu karnym rywali, ale również źle trafił w piłkę, dzięki czemu groźna akcja Widzewa nie miała dla Wisły konsekwencji. W 35. minucie spotkania Milan Jovanić wykazał się świetnym refleksem, broniąc bezpośredni strzał z rzutu wolnego, wykonywanego z boku pola karnego przez Adrian Budkę.
Zobacz drugą galerię zdjęć autorstwa Kazka K!
Wiślacy długo utrzymywali się przy piłce, potrafili wymienić podania z pierwszej piłki, jednak brakowało wykończenia w ich akcjach. Jedyny celny strzał w pierwszej części spotkania oddał Maor Melikson, ale Maciej Mielcarz był na swoim miejscu i wypiąstkował piłkę przed siebie. Lepszą okazję na gola krakowianie mieli w 23. minucie, kiedy Andraż Kirm zagrał wzdłuż linii końcowej do Tsvetana Genkowa, ale ten nie doszedł do piłki, lecącej na trzecim metrze.
Z większym animuszem drugą połowę rozpoczęli gospodarze, którzy byli bliscy objęcia prowadzenia. W 55. minucie widzewiacy wyszli z kontrą trzech na jednego. Piłkę dostał Piotr Grzelczak, który wyszedł sam na sam z Jovaniciem, ale ofiarną interwencją wykazał się Gervasio Nunez, który wrócił za napastnikiem Widzewa i w ostatniej chwili wybił mu piłkę spod nóg. Kilkanaście sekund później kapitan widzewskiej jedenastki, Łukasz Broź, popisał się mocnym strzałem z dystansu, ale poprzeczka uchroniła Wisłę od straty gola. W 67. minucie Jovanić ponownie wykazał się swoimi umiejętnościami, przenosząc piłkę nad poprzeczką po strzale Dudu z rzutu wolnego.
Po tej akcji trener Maaskant postanowił zareagować i zdjął z boiska Meliksona oraz Genkowa, a w ich miejsce wprowadził Łukasza Gargułę i Davida Bitona. Zmiany jednak nie pomogły – w 75. minucie po rzucie wolnym dla Widzewa Jovanić obronił strzał Oziębały, ale przy jego dobitce był bezradny. Szczęście jednak uśmiechnęło się do Wiślaków w doliczonym czasie gry. W ostatniej akcji meczu walkę w powietrzu o piłkę wygrał Rafał Boguski, który przedłużył ją do Bitona, a ten posłał ją nad Mielcarzem do bramki.
Widzew Łódź – Wisła Kraków 1:1 (0:0)
1:0 Oziębała 75’
1:1 Biton 90+3
Widzew Łódź: Mielcarz – Broź, Madera (76’ Mroziński), Bieniuk, Dudu – Budka, Panka, Pinheiro, Ostrowski (84’ Riski) – Dżalamidze (65’ Oziębała), Grzelczak
Wisła Kraków: Jovanić – Lamey, Chavez, Bunoza, Paljić – Wilk (83’ Boguski), Nunez – Iliev, Melikson (69’ Garguła), Kirm – Genkov (69’ Biton)
Sędziował: Robert Małek (Zabrze)
Widzów: 5900
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















