Strona główna » Aktualności » Feio: Chcemy by każdy był gotowy do gry

Feio: Chcemy by każdy był gotowy do gry

Data publikacji: 11-11-2017 14:50



Biała Gwiazda w Święto Niepodległości udała się do Sosnowca gdzie towarzysko zmierzyła się ze Śląskiem Wrocław. Górą w tym spotkaniu okazali się wrocławianie, którym zwycięstwo swoim trafieniem zapewnił Robert Pich. Po meczu zamieniliśmy kila słów z asystentem trenera Kiko Ramírez, Goncalo Feio.

fot. Przemysław Marczewski fot. Przemysław Marczewski

„Ten sparing miał być po prostu treningiem. Naszym obowiązkiem jest być dobrze przygotowanym do rozgrywek ligowych i takie też było dziś założenie. Żaden trening nigdy nie zastąpi rytmu meczowego” - uważa Portugalczyk.

Biała Gwiazda do Sosnowca przyjechała bez kilku swoich podstawowych zawodników. W meczu z WKS-em zagrali więc piłkarze, którzy do tej pory w lidze grali mniej. „Mecz miał być też zajęciami wyrównawczymi dla zawodników, którzy do tej pory mniej grali. Chcemy by każdy był gotowy by wnieść coś do gry w lidze. Pozostali piłkarze, których dziś z nami nie było mieli normalny trening w Myślenicach”

„Każdy sparing jest też szansą dla tych piłkarzy, o których mówiłem. Wynik nie jest najważniejszy. Teraz musimy przeanalizować to spotkanie i wyciągnąć z niego wnioski już pod kątem najbliższego starcia z Pogonią” - dodaje Feio.

Brutalny faul

W 73. minucie Konrad Poprawa ostro zaatakował Marko Kolara, który niestety zszedł z boiska. „Trudno jest nam powiedzieć co stało się Marko w tej sytuacji. Musiał opuścić boisko, ale nie narzekał na jakiś konkretny uraz. Musimy poczekać teraz na dokładne badania bo być może to tylko zwykłe stłuczenie” - uspokaja asystent trenera.

„Nie mniej jednak szkoda, że taka sytuacja miała miejsce gdyż Chorwat dobrze pracuje na treningach i miał dziś dostać swoją szansę na trochę dłuższy występ. Stało się niestety inaczej” - żałował Goncalo

W pierwszej jedenastce na dzisiejszy mecz znalazł się natomiast Patryk Małecki, który wracał po kontuzji. „Mały” nie rozegrał jednak całego meczu i w 61. minucie został zmieniony przez Martina Košťála. „Patryk jest gotowy do gry, ostatnio był w kadrze meczowej. Dziś zagrał tyle bo nie widzieliśmy potrzeby by zbyt wcześnie wprowadzać go na pełne 90. minut, ale po jego urazie nie ma już śladu”.

MH
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA

 


do góry strony