Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Estoński pojedynek?
Data publikacji: 09-04-2011 12:52Rzadko w polskiej lidze grają piłkarze z północnych rejonów Europy. W tym sezonie do drużyn z Ekstraklasy dołączyło dwóch graczy z Estonii: Sergei Pareiko został zawodnikiem Wisły Kraków, a Sander Puri podpisał kontrakt z Koroną Kielce. Czy w niedzielę na stadionie w Kielcach odbędzie się estoński pojedynek?
Ten materiał ukazał się w 105. numerze Newslettera Wisły Kraków. Aby go otrzymywać, wystarczy wypełnić formularz
Sergei Pareiko jest już bardzo dobrze znany kibicom Wisły Kraków, których serca podbił w meczu z Jagiellonią, gdzie m.in. obronił rzut karny. Sander Puri też nie jest dla nich anonimowy, chociaż pewnie nie wspominają go za dobrze. To właśnie on grał w Levadii tego lata 2009 roku, kiedy ta drużyna z Tallina eliminowała Wisłę z kwalifikacji do Ligi Mistrzów. „Oczywiście, że pamiętam te mecze” – wspomina z uśmiechem Sander. „Sprawiliśmy wówczas ogromną niespodziankę, bo pokonaliśmy Wisłę i przeszliśmy dalej. Wisła była przecież najlepszym klubem w Polsce, miała bardzo dobrych piłkarzy” – dodaje pomocnik. Teraz o taką niespodziankę i pokonanie Białej Gwiazdy będzie się starała Korona Kielce, ale, jak zauważa Sander, nie będzie to łatwe. „Ogólnie poziom piłki jest coraz wyższy i uważam, że i Wisła jest teraz lepszą drużyną niż wtedy, kiedy grała z Levadią” – przyznaje zawodnik.
O ile w niedzielę pewny jest występ bramkarza Wisły, o tyle pod znakiem zapytania stoi gra pomocnika Korony, który w meczu reprezentacji Estonii z Serbią w kwalifikacjach do Euro 2012 doznał kontuzji. Ale jeśli dojdzie do konfrontacji tych dwóch Estończyków, na pewno będzie ciekawie. Zdaniem Sandera Puriego, Sergei Pareiko to doświadczony bramkarz. „Jest pierwszym golkiperem w reprezentacji Estonii i broni bardzo dobrze. Trudno mi wskazać jego słabe strony. Pokonanie go nie jest łatwe, ale na pewno nie jest niemożliwe” – twierdzi piłkarz kieleckiej Korony.
„Sander to bardzo dobry zawodnik” – mówi z kolei o swoim koledze z reprezentacji Sergei Pareiko. „Jest szybki, gra ostro i agresywnie. Ma dobry drybling. Chociaż jest prawym pomocnikiem, to często zmienia pozycje, nie jest przywiązany do jednego miejsca na boisku. Myślę, że poziom ligi estońskiej był dla niego niewystarczający. Dobrze, że zaczął grać za granicą – miał dobrą okazję do rozwinięcia swoich umiejętności” – dodaje estoński bramkarz. A jaka jest jego słabsza strona, którą Wiślacy mogą wykorzystać? „Jest bardziej zawodnikiem ofensywnym niż defensywnym – to może być zarówno jego zaletą, jak i wadą” – odpowiada golkiper Białej Gwiazdy.
Mimo że obaj zawodnicy grają w jednym kraju i w jednej reprezentacji, to jednak nie spotykają się za często. Jak mówi Sander, niedzielny mecz Wisły w Kielcach będzie okazją do tego, aby spotkali się i porozmawiali. A o czym? „O polskiej lidze” – mówi Sander Puri. Który z nich będzie się cieszył z trzech punktów dla swojej drużyny? Czy może obaj będą niepocieszeni po remisie? O tym przekonamy się w niedzielny wieczór około godz. 18:45.
AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















