Strona główna » Aktualności » Estonia i Pareiko przed historyczną szansą

Estonia i Pareiko przed historyczną szansą

Data publikacji: 11-10-2011 09:31



Przed ostatnimi meczami eliminacji do Euro 2012 Estonia, w której barwach regularnie występuje Sergei Pareiko, zajmuje drugie miejsce w grupie C. Teraz jednak wszystko zależy nie od Estończyków, bo oni rozegrali już wszystkie dziesięć spotkań, a od rezultatu meczu Słowenia – Serbia.


O możliwość gry w barażach o Euro 2012 dla Pareiki, bo taką szanse daje zajęcie drugiego miejsca w grupie, walczyć będzie Andraż Kirm wraz ze swoją reprezentacją. Słowenia bowiem zagra z Serbią, która w tabeli grupy C jest tylko o punkt za Estonią. Zarówno wygrana jak i remis Słoweńców dadzą drugie miejsce Estonii, która ma lepszy bilans bezpośrednich meczów z Serbią. Mimo to Pareiko nie ma zamiaru dodatkowo mobilizować przed tym spotkaniem kolegi z zespołu. „Słowenia gra dla siebie, dla swojego kraju” – przekonuje Sergei, ale po chwili ze śmiechem dodaje: „No i troszeczkę dla nas”.

Bramkarz Wisły zapewnia, że nie będzie dzwonił do Kirma i prosił go o wygraną w meczu z Serbią. „Rozmawialiśmy jeszcze przed wyjazdem na zgrupowania naszych reprezentacji. Andraż wtedy zapewniał mnie, że wygrają z Serbią, ale zakładał też, że my przegramy z Irlandią Północną, a te dwa wyniki dałyby awans Słowenii” – zdradza Pareiko. Sergei dodaje jednak, że jeśli Słowenia wygra z  Serbią, to chyba zaprosi Kirma na obiad.

A jakie nastawienie przed wtorkowym spotkaniem jest w kadrze Słowenii? „Dla nas to na pewno prestiżowe spotkanie, bo gramy z innym krajem z byłej Jugosławii” – odpowiada Andraż Kirm. Zawodnik Wisły przewiduje, że w jego drużynie narodowej może dojść do kilku zmian w podstawowej jedenastce. „Trener może wystawi kilku młodszych zawodników, żeby dać im szansę pokazać się w tych eliminacjach. Z drugiej strony paru piłkarzy po tym meczu być może pożegna się z kadrą, więc nie wyobrażam sobie, żeby nie zagrali w takim spotkaniu” – zdradza Kirm.

Dla reprezentantów Estonii koniec ich meczu i początek spotkania Słowenia – Serbia układają się idealnie. W momencie gdy w Tallinie zakończy się towarzyski mecz z Ukrainą, w Mariborze zawodnicy będą wychodzili na murawę. Sergei Pareiko zapowiada, że nie będzie się denerwował przed meczem, który zadecyduje o możliwości gry w barażach dla reprezentacji Estonii. Co więcej, bramkarz Wisły nie ma w planach oglądania tego spotkania. „W środę rano wyjeżdżam do Polski, więc muszę być wypoczęty, dlatego we wtorek wcześnie kładę się spać” – mówi Pareiko, a my jakoś mu nie wierzymy. Kto by usnął w trakcie najważniejszego meczu w roku dla niego?

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony