Strona główna » Aktualności » Emocje do ostatnich sekund – Globusnc

Emocje do ostatnich sekund – Globusnc

Data publikacji: 13-01-2012 12:08



Wracając wspomnieniami do wydarzeń z 14 grudnia, trzeba przyznać, że serce niespodziewanie wygrało z rozumem. Dzięki temu wiara w kolejne sukcesy mistrzów Polski jest jeszcze większa. Słowa te potwierdził kibic Białej Gwiazdy – Globusnc.


Serce i Rozum na R22

Na mecz z Twente wybrałem się rozdarty wewnętrznie, w moich myślach przekomarzało się Serce z Rozumem:

[Serce] Wisła wygra a Odense urwie punkty w Londynie i będziemy się cieszyć z awansu do 1/16 finału!
[Rozum] Z wygraną Wisły się zgodzę, bo Twente gra „o pietruszkę”, ale Odense polegnie na Craven Cottage i na wiosnę Kraków zostanie bez pucharów… Rozpoczął się mecz… Szybko zdobyta bramka uskrzydliła kibiców, co prawda nie widziałem uderzenia Garguły, bo między nim a mną powiewały dziesiątki flag w barwach Wisły, ale nie przeszkodziło to w szalonej radości. Miny kibiców trochę zrzedły po fenomenalnym uderzeniu De Jonga. W przerwie gdy dotarł do mnie wynik z Londynu Rozum triumfował, sącząc do ucha:
–  A nie mówiłem! Fulham prowadzi 2:0 i żegnamy się z Pucharami…

[Serce] W takim razie my kibice pokażemy Europie jak się dopinguje swój zespół mimo przeciwności losu i niekorzystnego wyniku. „Niech patrzy cały świat, jak nasza Wisła gra…”.

Po przerwie nadzieję przywróciła szybka bramka Genkova. a w 64. minucie meczu Fulham – Odense, gdy Andreasen zdobył bramkę kontaktową moi "przyjaciele" znowu się ożywili:
[Serce] Jest dobrze! Utrzymajmy wynik w Krakowie i ściskajmy kciuki za Duńczyków, strzelą jeszcze jedną bramkę i gramy dalej!

[Rozum] Zejdź na ziemię, pewni strzelili przypadkowego gola i zaraz podrażnione Fulham zrobi z nich miazgę.

Około 80. minuty na sektorze pojawiła się informacja, że Odense wyrównało, na trybunach zapanowała euforia, zgaszona niestety po kilku minutach, gdy okazało się to tylko plotką, nadzieja nadal się tliła, a zegar tykał… Mecz w Krakowie dobiegł końca, pyrrusowe zwycięstwo stało się faktem… Rozum triumfował… Nagle po trybunach lotem błyskawicy rozeszła się wiadomość: Odense zdołało wyrównać, sektor „eksplodował”, przez chwilę ogłuchłem od niesamowitej wrzawy, a gdy spiker podał oficjalną wiadomość, że mecz w Londynie zakończył się remisem, na trybunach zaczęła się fiesta. Cała Wiślacka Brać padła sobie w ramiona dając upust swojej niesamowitej radości, po serii niepowodzeń nareszcie nadszedł czas na sukces. To, co dwie godziny wcześniej wydawało się niemożliwe, teraz stało się faktem… Wisła pokazała co oznacza wiara i walka do końca.

Mimo późnej pory nikomu nie było spieszno żeby opuszczać sektor C, każdy z nas miał świadomość, że właśnie bierze udział w historycznym wydarzeniu, o którym jutro będzie mówić cała piłkarska Europa. Piłkarze Wisły długo musieli czekać na tradycyjne „Jazda, jazda, jazda”, bo rozentuzjazmowany tłum nie pozwolił im dojść do głosu. Serce triumfowało a Rozum… Rozum razem z kilkoma tysiącami kibiców informował cały świat, jak się bawią ludzie kiedy Wisła gra, życząc wszystkim „Wesołych Świąt”, przypominając równocześnie co grozi osobie, która „ruszy” Kazimierza Moskala… Być na stadionie w takiej chwili – bezcenne!

                                                                                                                                                

Każdy z kibiców Wisły może podzielić się swoimi wspomnieniami z magicznego wieczoru 14 grudnia. Gdzie oglądaliście mecz, od kogo dowiedzieliście się o golu dla Odense, jak cieszyliście się po awansie Białej Gwiazdy do fazy pucharowej Ligi Europejskiej? Najciekawsze z Waszych opowieści opublikujemy na oficjalnej stronie Wisły, a najlepsze z nich nagrodzimy! Wasze wspomnienia przysyłajcie na adres redakcja@wisla.krakow.pl w tytule maila koniecznie wpisując "Emocje do ostatnich sekund" i pisząc, jak mamy podpisać Wasze wspomnienie, jeśli zostanie ono opublikowane.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony