Strona główna » Aktualności » Emocje do ostatnich sekund - Bogdan PBZ

Emocje do ostatnich sekund - Bogdan PBZ

Data publikacji: 30-12-2011 18:38



"14 grudnia długo pozostanie w pamięci. Tak jak wcześniejsze mecze pucharowe w Krakowie z Celticiem, Zbrojovką, Brugee, Malmoe czy niezapomniany rewanż z Saragossą" - pisze Bogdan Bogdan PBZ, którego wspomnienie wybraliśmy na dziś spośródtych, które cały czas przesyłacie do nas.

Fot. Daniel Gołda Fot. Daniel Gołda

Środa, 21.05. Mecz oglądam w telewizji chociaż kolega i syn ciągną mnie na Wisłę. Jakaś iskierki nadziei się tli, wierzyć trzeba do końca. Pierwsza połowa w miarę. Dobra gra, pare fajnych akcji – szkoda, że niewykorzystanych. Kilka razy przełączam o jeden kanał dalej. Bez sensacji, do przerwy 2:0 dla Fullham. Telefon ze stadionu – jak w Londynie? Mówię, że nie za bardzo, Angole lepsi, Odense nie istnieje.

Druga połowa rozpoczyna się doskonale. Po bramce Genkowa już wiem, że wygramy. Wiara czyni cuda – w Krakowie to nie cud, bo Wisła jest lepsza ale w Londynie może coś się zmieni. Radość na trybunie w Krakowie, Borek potwierdza – 2:1.

W 81 min znowu euforia, czyżby? Klikam na pilota – NIE! Dalej 2:1.

W Krakowie 91 minuta. Telefon ze stadionu. Nie rozłączamy się, na zmianę Kraków – Londyn. U nas koniec – szybko do Londynu. To, co działo się dalej pamiętam, jak by to było przed chwilą. Na Fullham 92 minuta – relacjonuję na żywo chłopakom na stadion. „Anglicy przed szesnastką Odense, trzech na dwóch, bawią się zamiast strzelać 3 bramkę. Tracą piłkę, przebitki na środku boiska, Odense przejmuje, zagrywają na prawe skrzydło. Chyba ostatnia akcja, ciągnie prawą, ekstra centruje, stoper a za nim murzynek, murzynek wyżej ---- GOL, GOL, BRAMA! SĘDZIA POKAZUJE NA ŚRODEK! NAPRAWDĘ JEST 2:2! KONIEC”

Kolega wrzeszczy „JEST 2:2 !!!!” Słyszę jak ludzie wariują wokół niego. Czuję się jakbym tam był razem z nimi. Mam satysfakcję, że mogłem im przekazać jako pierwszy takie fantastyczne wieści. Obraz wraca do Krakowa, spiker potwierdza, szał na trybunach i murawie.

Dla takich chwil warto być kibicem, czasami również przed telewizorem.

Bogdan PBZ

                                                                                                                                                

Każdy z kibiców Wisły może podzielić się swoimi wspomnieniami z magicznego wieczoru 14 grudnia. Gdzie oglądaliście mecz, od kogo dowiedzieliście się o golu dla Odense, jak cieszyliście się po awansie Białej Gwiazdy do fazy pucharowej Ligi Europejskiej? Najciekawsze z Waszych opowieści opublikujemy na oficjalnej stronie Wisły, a najlepsze z nich nagrodzimy! Wasze wspomnienia przysyłajcie na adres redakcja@wisla.krakow.pl w tytule maila koniecznie wpisując "Emocje do ostatnich sekund" i pisząc, jak mamy podpisać Wasze wspomnienie, jeśli zostanie ono opublikowane.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony