Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Dwubramkowa zaliczka Ruchu
Data publikacji: 03-04-2012 20:32W pierwszym meczu półfinału Pucharu Polski Ruch Chorzów zapewnił sobie dwubramkową przewagę przed rewanżem przy Reymonta 22. Choć Wisła na początku drugiej połowy strzeliła gola dającego jej bardzo korzystny wynik 1:1, to jednak potem wystarczyły dwa rzuty wolne bite przez Marka Zieńczuka, żeby gospodarze wtorkowego meczu wypracowali sobie solidną zaliczkę przed rewanżem w Krakowie.
W meczu ligowym Wisły z Ruchem, rozegranym 25 marca, lepsi o jedną bramkę okazali się chorzowianie. Biała Gwiazda do Chorzowa przyjechała więc z chęcią rewanżu za tamto nienajlepsze w jej wykonaniu spotkanie. I rzeczywiście – krakowianie zaprezentowali się w pierwszej odsłonie pucharowego pojedynku lepiej, ale to gospodarze schodzili na przerwę prowadząc 1:0.
Zobacz zdjęcia Maksa Michalczaka z tego meczu!
Podopieczni trenera Michała Probierza stworzyli sobie więcej okazji do strzelenia gola, częściej gościli pod bramką rywali, jednak nie potrafili postawić kropki nad „i”. W 6. minucie po dośrodkowaniu Ivicy Iliewa z prawej strony pola karnego głową na bramkę Ruchu uderzał Tsvetan Genkov, jednak napastnik posłał piłkę obok słupka. Kwadrans później Matko Perdijić udanie interweniował po dobrym i mocnym strzale Łukasza Garguły z kilkunastu metrów. Golkiper chorzowskiej drużyny nie dał się również pokonać po strzale Daniela Bruda z 26. minuty.
Drużyna, prowadzona przez Waldemara Fornalika, do 39. minuty oddała tylko jeden celny strzał na bramkę krakowskiej Wisły. Jeden, ale taki, który przyniósł gola. Arkadiusz Piech otrzymał piłkę zagraną z głębi pola, wykorzystał chwilę, w której Junior Diaz przystanął, i wyszedł na czystą pozycję, po czym precyzyjnym strzałem pokonał Sergeia Pareikę. Bramka nieco ożywiła poczynania chorzowian, którzy aktywniej ruszyli do ataków, ale jeszcze przed przerwą mogli stracić prowadzenie. W 45. minucie po podaniu Tsvetana Genkowa sam przed Perdijiciem znalazł się Gervasio Nunez, jednak Argentyńczyk strzelił prosto w bramkarza.
Druga połowa zaczęła się fantastycznie dla gości. Nie minęło pięć minut, a na tablicy wyników widniał już remis 1:1. Piłkę zagraną z prawej strony od Ilieva głową do siatki skierował Tsvetan Genkov. Niewiele zabrakło, żeby po kolejnych dziesięciu minutach Biała Gwiazda skopiowała tą akcję. Tym razem do podania z prawego skrzydła sięgnąć głową próbował Daniel Brud, ale jego przeciwnicy kryli dużo lepiej i nie dali dość „Siwemu” do strzału. W rewanżu znów piłka przez przypadek znalazł się pod nogami Piecha, ale tym razem napastnik gospodarzy nie skorzystał z prezentu i uderzył wysoko nad bramką Pareiki.
Wydawało się, że Biała Gwiazda jest na dobrej drodze do osiągnięcia korzystnego wyniku w Chorzowie, ale wtedy gospodarze wykorzystali swoją najgroźniejszą broń, czyli podania z rzutów wolnych od Marka Zieńczuka. Najpierw po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry Szyndrowski uderzeniem głową skierował piłkę do siatki. Po chwili znowu wszystko zaczęło od podania „Zienia” z rzutu wolnego. Po zagraniu skrzydłowego Ruchu sędzia dopatrzył się faulu Jaliensa na walczącym o piłkę Grodzickim i wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na gola zamienił Paweł Abbott.
Wisła więc za tydzień będzie musiała zacząć mecz od odrabiania dwubramkowych strat. Rewanż przy Reymonta 22 zaplanowano na wtorek, 10 kwietnia, na godzinę 20:30.
Ruch Chorzów – Wisła Kraków 3:1 (1:0)
1:0 Piech 39'
1:1 Genkov 49'
2:1 Szyndrowski 68'
3:1 Abbott 75' (k.)
Ruch Chorzów: Perdijić – Djokić, Grodzicki, Stawarczyk, Szyndrowski – Zieńczuk, Malinowski, Lisowski, Janoszka (63' Smektała) – Jankowski (60' Abbott), Piech (76' Niedzielan)
Wisła Kraków: Pareiko – Lamey, Diaz, Czekaj (48' Jaliens), Nunez – Brud, Wilk (73' Jirsak) – Iliev (64' Małecki), Garguła, Melikson – Genkov
Żółte kartki: Malinowski, Djokić, Grodzicki, Niedzielan (Ruch) – Wilk, Jaliens (Wisła)
Sędziował: Paweł Gil (Lublin)
Widzów: 6 600
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















