Strona główna » Aktualności » Dwa gole Garguły, trzy punkty Wisły

Dwa gole Garguły, trzy punkty Wisły

Data publikacji: 25-11-2012 19:12



Po trudnym meczu w Chorzowie Wisła wyjeżdża ze stadionu przy ul. Cichej z trzema punktami dzięki dwóm bramkom Łukasza Garguły, przy których asysty zaliczyli rezerwowi krakowskiej drużyny – Rafał Boguski i Daniel Sikorski.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

W tym sezonie Wisła lepiej prezentuje się na początku spotkań – nie inaczej było w Chorzowie. Przez pierwsza 20 minut to krakowianie prowadzili grę i w tym czasie stworzyli sobie najlepsze okazje pod bramką Niebieskich. W 5. minucie Łukasz Garguła wykorzystał błąd Macieja Sadloka, który zderzył się z Peskoviciem, przejął piłkę w polu karnym Ruchu, ale stało się to za daleko od bramki, by mógł uderzać. Odegrał więc piłkę na 16. metr do Michała Chrapka, którego strzał pewnie obronił Pesković. Dwie minuty później po podaniu od Maora Meliksona bardzo dobry strzał z 12 metrów oddał Garguła, ale golkiper drużyny gospodarzy wykazał się nie mniej dobrą interwencją. W 8. minucie ponownie w roli podającego wystąpił Melikson, który posłał prostopadłą piłkę do Romella Quioto, ten jednak za mocno ją sobie wypuścił i przez to zmarnował szansę na wyjście sam na sam z Peskoviciem.

Zobacz zdjęcia z tego meczu!

Podopieczni trenera Jacka Zielińskiego wytrzymali ataki Wisły i po okresie słabszej dyspozycji obudzili się i w 21. minucie dali pierwsze ostrzeżenie. Marcin Malinowski zagrał piłkę na prawą stronę do Mateusza Kwiatkowskiego, ale Pareiko ubiegł młodego zawodnika Ruchu, wyłuskując mu futbolówkę spod nóg. W 29. minucie po rzucie rożnym dla Niebieskich Igor Lewczuk wpakował piłkę do siatki Wisły, jednak sędzia nie uznał trafienia, dopatrując się pozycji spalonej. Powtórki pokazały, że spalony był, chociaż minimalny. Nie podłamało to gospodarzy, którzy w dalszym ciągu atakowali, starając się wykorzystać błędy w grze krakowian. A tych było sporo. W 40. minucie Sergei Pareiko zagrał piłkę wprost pod nogi Kwiatkowskiego, ten jednak nie wykorzystał szansy. Chorzowianie już do końca pierwszej połowy niemal nie schodzili z części boiska należącej do Wisły, jednak do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Po zmianie stron chorzowianie dalej grali swoje. W 59. minucie na czystą pozycję wyszedł Maciej Jankowski, ale nie zdecydował się na strzał, tylko na odegranie piłki do wbiegającego w pole karne Piecha, który nie zdążył do podania. Pięć minut później Filip Starzyński oddał mocny strzał z dystansu, ale piłka przeleciała tuż obok słupka bramki Białej Gwiazdy.

W 58. minucie trener Tomasz Kulawik zdecydował się na wpuszczenie na boisko Rafała Boguskiego. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. „Boguś” wniósł sporo ożywienia w  ofensywę wiślacką, a w 73. minucie po zagraniu od Łukasza Burligi dośrodkował spod linii końcowej na drugi słupek, wprost na nadbiegającego Gargułę, który wpakował piłkę do siatki. Gol był niemałym szokiem dla Ruchu, który w 90. minucie dał sobie wbić drugą bramkę. Daniel Sikorski, który w przerwie zmienił na boisku Romella Quioto, podał piłkę do Łukasza Garguły, a pomocnik Białej Gwiazdy po raz drugi w tym spotkaniu wpisał się na listę strzelców. Chorzowianom na osłodę pozostało trafienie Andrzeja Niedzielana, który pokonał Pareikę w doliczonym czasie gry, ale trzy punkty wędrują do Krakowa.

Ruch Chorzów – Wisła Kraków 1:2 (0:0)
0:1 Garguła 73’
0:2 Garguła 90’
1:2 Niedzielan 90+3

Ruch Chorzów: Pesković – Djokić, Stawarczyk, Sadlok, Lewczuk – Jankowski (66’ Smektała), Malinowski (76’ Kuświk), Szyndrowski, Kwiatkowski (74’ Niedzielan) – Starzyński – Piech

Wisła Kraków:
Pareiko – Jovanović, Chavez, Jaliens, Burliga – Chrapek (58’ Boguski), Garguła (90+3 Uryga), Sobolewski, Wilk, Melikson – Quioto (46’ Sikorski)

Żółte kartki: Malinowski, Szyndrowski, Lewczuk, Kuświk, Piech (Ruch) – Chavez, Jaliens, Chrapek, Sikorski (Wisła)
Sędziował: Dawid Piasecki (Słupsk)

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony