Strona główna » Aktualności » Drugi mecz przyjaźni wygrany

Drugi mecz przyjaźni wygrany

Data publikacji: 03-10-2009 16:50



Wisła Kraków wygrała drugi mecz z rzędu. W 9. kolejce pokonała na stadionie Wawelu Śląsk Wrocław 2:0 po bramkach Kamila Rado i Marka Masiudy.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Biała Gwiazda spotkanie ze Śląskiem rozpoczęła od mocnego uderzenia, bowiem już w 3. minucie zdobyła bramkę. Po rzucie rożnym dla gospodarzy w polu karnym Śląska jeden z Wiślaków przedłużył piłkę do Kamila Rado, który strzałem głową umieścił ją w siatce.



Podopieczni trenera Tomasza Kulawika prowadzili, ale goście ambitnie próbowali doprowadzić do wyrównania. W 15. minucie mogło być 1:1, ale Jan Duraj, który wyszedł na czystą pozycję, posłał piłkę obok Ilie Cebanu, który wyszedł z bramki i skrócił kąt piłkarzowi, i obok słupka. W 18. minucie bramkarz Wisły popełnił błąd, mijając się z piłką wrzuconą w pole karne z prawej strony. Dariusz Góral ze Śląska Wrocław również minął się z futbolówką o kilka centymetrów. W odpowiedzi najpierw Bartosz Kozieł uderzył z woleja obok bramki strzeżonej przez Dawida Dąbrowskiego, a następnie dwa razy obrońcy Śląska blokowali strzały Kamila Rado i Łukasza Burligi. Jednak na dwie minuty przed końcem pierwszej części meczu piłkarze Białej Gwiazdy po raz drugi mogli cieszyć się z kolejnej bramki. Sebastian Janik z rzutu wolnego wrzucił piłkę przed bramkę wrocławian. Marek Masiuda wyszedł zza linii obrony Śląska, która w tej sytuacji w ogóle nie zareagowała. Masiuda zdążył przyjąć piłkę i spokojnie umieścił ją w siatce.

W drugiej części spotkania stroną przeważającą był Śląsk Wrocław. Wisła, uspokojona dwubramkowym prowadzeniem, oddała inicjatywę przeciwnikowi. Goście przeprowadzili kilka ładnych akcji, które mogły zakończyć się bramką. W 55. minucie Dariusz Góral otrzymał piłkę na prawej stronie, wbiegł w pole karne Wisły, ograł jednego z obrońców, ale na drodze do bramki stanął Ilie Cebanu, który obronił jego strzał. Sześćdziesiąt sekund później Kamil Jeleń mógł podwyższyć prowadzenie, jednak jego strzał z pierwszej piłki po zagraniu Sebastiana Janika był niecelny. 

Minęła kolejna minuta i przed szansą na pokonanie Cebanu stanął Kamil Biliński, ale jego strzał z bliskiej odległości został zablokowany przez Wiślaków. W 61. minucie Ilie ponownie wykazał się swoimi umiejętnościami, broniąc dobry strzał Krzysztofa Kaczmarka z rzutu wolnego.

Biała Gwiazda po zeszłotygodniowej wygranej nad Polonią w Warszawie tym razem pokonała zaprzyjaźniony Śląsk 2:0.

Młoda Ekstraklasa:
Wisła Kraków – Śląsk Wrocław 2:0 (2:0)

1:0 Rado 3’
2:0 Masiuda 39’

Wisła Kraków: Cebanu – Kozieł, Zalewski, Cyzio, Cygal – Burliga (84’ Leszczak), Rado, Janik, Masiuda – Jeleń (64’ Chrapek), Batko (70’ Papież)

Śląsk Wrocław: Dąbrowski – Frey (87’ Menzel), Barski (54’ Suppan), Kaśnikowski, Abramowicz – Góral, Tymiński, Kaczmarek, Baranowski (46’ Jędrzejowski) – Biliński, Duraj (46’ Węzik)

Żółte kartki: Batko (Wisła) – Góral (Śląsk)
Sędziował: Łukasz Bartosik (Kraków)

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony