Strona główna » Aktualności » Diaz: Nie mówię „żegnajcie”

Diaz: Nie mówię „żegnajcie”

Data publikacji: 29-06-2012 11:28



Junior Diaz jest w grupie zawodników, którym 30 czerwca kończy się kontrakt z Wisłą Kraków. Pochodzący z Kostaryki piłkarz przyjechał przed południem do klubu, żeby zobaczyć się z kolegami z drużyny, ale jak zaznaczył, nie chce się jeszcze żegnać.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Junior do Wisły przeszedł z Club Brugge, a do Club Brugge trafił z… Wisły. Po odejściu z Reymonta 22 obrońca został zawodnikiem belgijskiego klubu, by po roku wrócić do Krakowa na wypożyczenie, które kończy się 30 czerwca.

Junior nie wie jeszcze, jaka przyszłość go czeka. „Mam ważny kontrakt z Club Brugge jeszcze przez rok. W następnym tygodniu lecę do Belgii i będę rozmawiał z władzami klubu o mojej przyszłości. Zobaczę, jak się rozwinie sytuacja – czy zostanę tam, czy znajdziemy inne rozwiązanie” – powiedział Diaz.

Jak dla każdego zawodnika Wisły, tak i dla Juniora miniony sezon nie był najlepszy. „W lidze nie pokazaliśmy za wiele. Skończyliśmy rozgrywki na złej pozycji, bo dla Wisły zawsze liczy się tylko pierwsze miejsce” – przyznał.

„Mimo wszystko było kilka dobrych momentów. Cieszę się, że mogłem grać w europejskich pucharach, to dla mnie wiele znaczy” – dodał Junior. „W tamtym sezonie było kilka meczów, które szczególnie zapadły mi w pamięć., jak na przykład gra przeciwko Fulham – tutaj i na wyjeździe. Wiem, że to dziwne, bo przegraliśmy w Londynie aż 1:4, ale uważam, że zagrałem nieźle, chociaż wynik był zły. Miło będę także wspominał mecz z Odense BK w Danii” – mówił reprezentant Kostaryki.

„Nie mówię „żegnajcie”, mówię „do zobaczenia”. Będę przyjeżdżał do Krakowa, bo moja żona jest w ciąży i najprawdopodobniej tutaj urodzi się nasze drugie dziecko. Kto wie, może w przyszłości spotkam się jeszcze z Wisłą” – zakończył Junior Diaz.

AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony