Strona główna » Aktualności » Deszczowe popołudnie w Hiszpanii

Deszczowe popołudnie w Hiszpanii

Data publikacji: 17-01-2012 18:31



Chociaż pogoda w Olivie od poranka poprawiła się, to jednak do słonecznej soboty czy niedzieli nadal sporo jeszcze brakuje. We wtorkowe popołudnie zawodnicy w trakcie zajęć na murawie musieli zmagać się z momentami ulewnie padającym deszczem.

Fot. Marcin Górski Fot. Marcin Górski

O ile na początku treningu pogoda była jeszcze całkiem dobra, to potem nad Olivę dotarły chmury, z których co chwila padał rzęsisty deszcz. Nikt nie miał jednak zamiaru przerywać zajęć, a piłkarze mocno pracowali w ulewie. Nasiąkająca coraz bardziej murawa sprzyjała wykonywaniu wślizgów czy oddawaniu strzałów z dystansu. Zawodnicy w trakcie kończącej zajęcia gierki walczyli z pełnym poświęceniem i trener Moskal momentami musiał im przypominać, żeby dbali o zdrowie swoich kolegów z zespołu i nie grali zbyt ostro.

Popołudniowy trening na zdjęciach.

Po treningu wszyscy byli tak przemoknięci, że wydawało się, że zawodnikom jest już obojętne, czy nadal będzie padać, czy akurat na moment się rozpogodzi. Osman Chavez na przykład włożył ręce do kałuży i w ten sposób „wyprał” swoje rękawiczki.

Z drużyną, oprócz Radosława Sobolewskiego i Michała Czekaja nie trenował także Andraż Kirm. Pomocnik Wisły w trakcie poniedziałkowych zajęć na siłowni nabawił się urazu odcinka krzyżowo-lędźwiowego kręgosłupa i dlatego nie może pracować normalnie z resztą zespołu. Jego występ w środowym sparingu przeciwko Eintrachtowi Brunszwik stoi pod sporym znakiem zapytania.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony