Strona główna » Aktualności » Debiutanckie trafienia Garguły

Debiutanckie trafienia Garguły

Data publikacji: 19-02-2011 20:23



Nie tylko Kew Jaliens zdobył w meczu z Daugavą swojego pierwszego gola w barwach Wisły. Swoje debiutanckie trafienia zaliczył także Łukasz Garguła. Do dwóch bramek „Guła” dołożył asystę.

Fot. Marcin Górski Fot. Marcin Górski

Dwie bramki, asysta – to ładne osiągnięcie.
Odkąd jestem w Wiśle, to były moje pierwsze trafienia i pierwsza asysta, więc na pewno bardzo się cieszę. Nie mam nic przeciwko temu, żeby przełożyć to na ligę, bo ona jest najważniejsza. Na razie jest jeszcze trochę zmęczenia związanego z pracą na obozach, przez co szczególnie w końcówce wkradło się trochę niedokładności, także z mojej strony. Szukam jednak pozytywów. Choć wszedłem w nienajlepszej dla nas sytuacji, bo Tomasowi przytrafił się jakiś uraz, a wiadomo, że każdy zawodnik jest nam potrzebny, to cieszę się z moich osiągnięć.

Tymi golami pokazałeś, że będziesz mocno walczył o miejsce w składzie.
Tak. W ostatnich sparingach wchodziłem z ławki, a mam ambicję grać od pierwszej minuty i to mnie będzie zadowalać. Na pewno więc będę walczył o miejsce w podstawowym składzie na każdym treningu.

Wydawało się, że o miejsce w składzie będziesz rywalizował z Maorem Meliksonem, a tymczasem okazało się, że możecie zagrać obok siebie na murawie.
Według mnie nie jest powiedziane, że to ja z Maorem bezpośrednio rywalizujemy o miejsce w składzie, bo my jesteśmy typowo ofensywnymi pomocnikami. Oprócz Sobola i Czarka Wilka, którzy spełniają defensywne zadania, trener od pozostałych piłkarzy oczekuje rotacji w środku pola. Nie rywalizuję więc z jednym zawodnikiem, bo jest nas czwórka, dla  której są dwa miejsca na boisku. Na pewno będziemy o nie ostro rywalizować.

W twoim przypadku po tym sparingu szkoda tylko straty piłki, którą zaliczyłeś w końcówce meczu.
Ciągnie się to za nami od poprzedniego sparingu. Wtedy straciliśmy bramkę w 92. minucie meczu. Jak to życie uczy, trzeba być skoncentrowanym na sto minut, a nie na dziewięćdziesiąt. Tymczasem przytrafiła się głupia strata, po której straciliśmy bramkę. To pokazuje, że w lidze musimy być skoncentrowani na 120 procent!

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony