Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Czekaj: Byłem w lekkim szoku
Data publikacji: 20-08-2011 21:29Michał Czekaj w meczu z Koroną Kielce zaliczył debiut w pierwszej drużynie Białej Gwiazdy. Wychowanek Wisły przyznał, że gdy trener Maaskant poinformował go, że zagra z Koroną, był w lekkim szoku.
„O tym, że zadebiutuję, dowiedziałem się już dwa dni wcześniej, jeszcze gdy byliśmy w Krakowie. Byłem w lekkim szoku, gdy się dowiedziałem, bo nie spodziewałem się tego. Skoncentrowałem się jednak i przygotowałem do gry” – mówił zaraz po meczu Michał. „Lekki stresik był przed meczem. Myślę jednak, że najgorzej nie wypadłem. Trzeba się tylko cieszyć z tego, że trener pozytywnie ocenia ten występ” – dodał zawodnik.
Czekaj przyznał, że gra w Ekstraklasie to wyższy poziom niż rozgrywanie spotkań w Młodej Wiśle. „Gra jest twardsza i szybsza. Cały czas trzeba być pod grą, cały czas trzeba być skoncentrowanym” – podkreślał Michał. Najtrudniejszym momentem dla niego było, gdy tuż przed polem karnym sfaulował Korzyma. „Gdybym nie sfaulował wtedy Korzyma, to nie wiadomo, jak ta akcja potoczyłaby się dalej” – przyznał Czekaj.
Obrońca do debiutu przygotowywał się od początku sezonu przez codzienne treningi z pierwszym zespołem. „Trener po tych treningach dał mi szansę, z tego trzeba się cieszyć. Mam nadzieję, że w tym sezonie dostanę jeszcze szansę gry i pokazania się znowu” – powiedział po meczu w Kielcach Czekaj. W przeciwieństwie do wielu innych młodych piłkarzy Michał w debiucie od razu zagrał pełne 90 minut. „Jasne, że wolałem debiutować od początku meczu niż dostać dwie lub trzy minuty, chociaż na pewno trudniej jest wejść w mecz od pierwszych minut. Źle jednak nie było, więc trzeba się cieszyć” – zaznaczył zawodnik. Niewiele brakowało, a Czekaj zadebiutowałby w barwach pierwszej drużyny już ponad półtora roku temu. W meczu z Zagłębiem Lubin stał już przy linii bocznej, ale sędzia odgwizdał koniec spotkania. „Wtedy Michał Chrapek ubiegł mnie o minutę” – śmiał się dzisiaj Czekaj.
Zdaniem obrońcy mecz z Koroną udowodnił, że Biała Gwiazda może wystawić teraz dwie jedenastki. „Mamy teraz, nie powiem, że dwie równorzędne jedenastki, ale chociaż trener wystawi praktycznie zupełnie inną jedenastkę niż w meczu z APOEL-em, to gra tej nowej drużyny nie wyglądała najgorzej. Każdy może liczyć na grę i każdy może się spodziewać gry w meczu” – zakończył wychowanek Białej Gwiazdy.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















