Strona główna » Aktualności » Czarna seria trwa

Czarna seria trwa

Data publikacji: 06-11-2011 19:00



Biała Gwiazda nie wygrała trzeciego meczu z rzędu. W derbach Krakowa, rozegranych na stadionie Cracovii, wygrali gospodarze po golu Koena Van der Biezena.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Wiśle na stadionie przy ul. Kałuży nigdy nie grało się łatwo, ale w większości przypadków w ostatnich latach to Biała Gwiazda w meczach derbowych zdobywała komplet punktów. W listopadowy wieczór nie było już jednak tak dobrze.

Zobacz zdjęcia Maksa Michalczaka z tego meczu!

Spotkanie derbowe od mocnego akcentu rozpoczęli gospodarze. W 4. minucie przypadkowo odbita piłka trafiła do Saidiego Ntibazonkizy, który wyszedł niemal sam na sam z Sergeiem Pareiką, ale golkiper Wisły obronił strzał zawodnika Pasów, wybijając piłkę na rzut rożny. Trzy minuty później bardzo dobrą interwencją popisał się z kolei Wojciech Kaczmarek, broniąc strzał głową Dudu Bitona z kilku metrów. Biton próbował pokonać Kaczmarka jeszcze w 24. minucie, ale i z tego pojedynku bramkarz Pasów wyszedł zwycięsko.

Zobacz zdjęcia Kazka K. z tego meczu!

Cracovia nie stwarzała groźnych sytuacji pod bramką Wisły po akcjach, a swoich szans szukała w stałych fragmentach gry. W 37. minucie potwierdziło się to, że Biała Gwiazda ma problemy z rzutami wolnymi wykonywanymi przez rywali. Po dośrodkowaniu Ntibazonkizy w polu karnym Wisły Osmana Chaveza przepchnął Koen van Der Biesen i głową skierował piłkę do bramki.

Idealną sytuację na wyrównanie miał w 54. minucie Ivica iliev, który dostał piłkę na 12. metrze, ale nie zdecydował się na natychmiastowy strzał, przez co obrońcy Cracovii zdążyli wrócić i odebrać mu futbolówkę. Dziesięć minut później Serb znowu stanął przed szansą na strzał, jednak piłkę lecącą do bramki w ostatniej chwili na rzut rożny wybił jeden z zawodników drużyny gospodarzy. Dwie minuty później Cezary Wilk po dośrodkowaniu z prawej strony huknął z woleja, ale tuż obok słupka, a w 69. minucie Tsvetan Genkov, mając przed sobą tylko Kaczmarka, strzelił nad bramką.

Na boisku, jak zwykle w takich meczach, nie obyło się bez nerwowych sytuacji. Gospodarze często grali na czas, co było zarzewiem małej bójki, jaka wywiązała się w końcówce meczu między zawodnikami obu drużyn. Piłkarze Dariusza Pasieki dowieźli jednak zwycięstwo do końca.

Cracovia – Wisła Kraków 1:0 (1:0)
1:0 Van der Biezen 37’

Cracovia: Kaczmarek – Nykiel, Nawotczyński, Hosek, Puzigaca – Radomski (55’ Boljević), Szeliga, Struna – Suvorov, Ntibazonkiza (82’ Visnakovs), Van der Biezen (72’ Niedzielan)

Wisła Kraków: Pareiko – Jovanović, Jaliens, Chavez (62’ Paljić), Diaz – Wilk, Nunez (77’ Jirsak) – Iliev, Garguła (46’ Genkov), Kirm – Biton

Żółte kartki: Szeliga, Van der Biezen, Nykiel (Cracovia) – Wilk, Chavez, Diaz, Jovanović, Jaliens (Wisła)
Sędziował: Dawid Piasecki (Słupsk)
Widzów: 15 000

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony