Strona główna » Aktualności » Cywka: Zbyt późno złapaliśmy kontakt

Cywka: Zbyt późno złapaliśmy kontakt

Data publikacji: 06-08-2016 09:55



Biała Gwiazda w 194. derbach Krakowa przegrała 1:2. Szybko stracona bramka nie załamała jednak Wiślaków, którzy z uporem starali się zmienić przebieg gry. Efektem tego był drugi gol, zdobyty przez gospodarzy tuż przed przerwą. Wszystko mogło ułożyć się jednak inaczej, gdyby bramka kontaktowa padła wcześniej, co w pomeczowej rozmowie podkreślał Tomasz Cywka.

Fot. Przemysław Marczewski Fot. Przemysław Marczewski

„Wyszliśmy na ten mecz z nastawieniem ofensywnym. Szybko straciliśmy bramkę, Cracovia trochę się cofnęła i to my prowadziliśmy grę. Nie udało nam się niestety przełożyć tego na gola wyrównującego, nadzialiśmy się na kontrę i do przerwy było 0:2. Szkoda, że zdołaliśmy złapać kontaktu wcześniej, bo może dałoby nam to trochę więcej wiary i udałoby się wywieźć stąd choć punkt” - podsumował piłkarz Wisły.

Po przegraniu tak ważnego spotkania nastroje w drużynie nie są najlepsze. We wszystkim jednak należy szukać pozytywów i z podniesioną głową iść do przodu. „Po straconej bramce nie załamaliśmy się, tak jak bywało to wcześniej. Graliśmy spokojnie i cierpliwie wierząc w to, że uda się wyrównać. Mieliśmy kontrolę nad grą. Można powiedzieć, że to my ją prowadziliśmy. Jak widać to jednak nie wystarczy, by móc coś osiągnąć i nad tym trzeba nadal pracować” - powiedział Cywka.

Nie taktyka, a brak strzałów

Po kilku meczach z trójką obrońców, trener Wdowczyk zdecydował się na powrót do klasycznego ustawienia z czterema zawodnikami z tyłu. Nie przyniosło to lepszych efektów i Wisła znowu nie zachowała czystego konta. Tomasz Cywka twierdzi jednak, że to nie ustawienie jest największą bolączką. „Taktyka nie jest problemem, bo przy poprzednim ustawieniu czasem w obronie też było czterech zawodników. Niestety jeśli nie zdobywa się goli to trudno jest wygrać. Brakuje nam dokładności i strzałów w światło bramki. Gdyby wyniki przez nas osiągane były pozytywne, nikt nie zwracałby uwagi na to, jakim systemem gramy” - stwierdził „Cywa".

MH
Biuro Prasowe Wisły Kraków



do góry strony