Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Cywka: To nie tak miało wyglądać
Cywka: To nie tak miało wyglądać
Data publikacji: 22-04-2017 21:27Chyba wszyscy kibice Wisły Kraków wstrzymali oddech, gdy padł w polu karnym. Była jedenastka czy jej nie było? Na to i wiele innych pytań starał się odpowiedzieć Tomasz Cywka, który nie krył rozczarowania po potyczce z Górnikiem Łęczna.
Fot. Przemek Marczewski
A mogło być całkiem nieźle i Biała Gwiazda mogła wywieźć z Lublina cenny punkt. Wszystko za sprawą jednej z ostatnich akcji meczu. „Jeżeli gdzieś miałbym wskazać na jedenasty metr to chyba kilka minut wcześniej. Tam faktycznie czułem kontakt z rywalem, ale na gorąco bardzo trudno powiedzieć coś więcej. Musielibyśmy obejrzeć powtórki” - mówi Tomasz Cywka.
Trzy punkty jak złoto
Ale wiślacki defensor nie chce rozwodzić się nad tą sytuacją. Jego zdaniem tego dnia on i jego koledzy zagrali po prostu słabo. „To było bardzo ważne spotkanie dla Górnika, ale również dla nas. My też chcieliśmy wygrać - wiedzieliśmy, że te trzy punkty dadzą nam po podziale naprawdę wiele”.
Trwają analizy i wskazywanie przyczyn słabszej dyspozycji ekipy z Reymonta. Trudno określić jednoznaczną przyczynę porażki. „Nie wydaję mi się, żeby była to kwestia dekoncentracji, czy luźniejszego podejścia do tematu. Cały czas powtarzaliśmy sobie, że musimy podejść do tego meczu skoncentrowani. Naprawdę nie dopatrywałbym się mniejszego zaangażowania z naszej strony” - przekonuje prawy obrońca Białej Gwiazdy.
Rozmowy w szatni
„W przerwie mówiliśmy o tym, że musimy poprawić grę. Chcieliśmy przede wszystkim wygrywać pojedynki w powietrzu. To niezwykle istotne, żeby zbierać takie piłki, ponieważ dzięki temu można kontrolować zawody. Jednak ten element nam dzisiaj nie wychodził i więcej sytuacji miał Górnik” - dodaje Wiślak.
Teraz piłkarzy Wisły czeka podróż do Warszawy. „Cywa” zarzeka się, że drużyna wyciągnie wnioski z sobotniej porażki. „Przeanalizujemy to starcie i na pewno odpowiednio przygotujemy się do tego kolejnego pod względem fizycznym i taktycznym. Teraz nie ma zmiłuj. Musimy w każdym spotkaniu walczyć o pełną pulę, żeby awansować do czołowej czwórki ligi. Myślę, że jest to możliwe - w górnej ósemce wszystko się może zdarzyć i z pewnością poszczególne zespoły zaczną tracić punkty. W zeszłym roku nikt w nas nie wierzył, a przecież awansowaliśmy do grupy mistrzowskiej” - kończy optymistycznie Tomasz Cywka, jedno z wiosennych odkryć Lotto Ekstraklasy.
Michał Hardek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















