Strona główna » Aktualności » Ćwielong: Wiemy, o co gramy

Ćwielong: Wiemy, o co gramy

Data publikacji: 10-05-2009 21:02



Piotr Ćwielong pojawił się dziś na boisku w drugiej połowie. W tej części meczu to Legia przeważała. "W podświadomości mieliśmy wtedy naszą wygraną i szybko chcieliśmy skończyć mecz" - powiedział napastnik Wisły.

Fot. Grzegorz Czop Fot. Grzegorz Czop

Dzisiaj szczęście było po waszej stronie, biorąc pod uwagę sytuacje, do jakich doszła Legia Warszawa.
Trener powiedział, że w drugiej połowie mamy grać tak samo jak w pierwszej. Nie wiem, dlaczego w końcówce graliśmy nieco słabiej, może dlatego, że w podświadomości mieliśmy prowadzenie 1:0 i chcieliśmy szybko skończyć ten mecz.

Jest wygrana, jest pierwsze miejsce w tabeli. Do końca sezonu zostały trzy kolejki i byłaby wielka szkoda, żeby nie wykorzystać sytuacji i nie zdobyć mistrzostwa.
Wiedzieliśmy, że jeśli wygramy z Legią, to sprawa tytułu jest w naszych rękach. Mam nadzieję, że zdobędziemy 9 punktów i na koniec wszyscy będziemy się cieszyć.

Ponieśliście w ciągu meczu trzy straty – urazy Radosława Sobolewskiego, Marcelo i Rafała Boguskiego wykluczyły ich z gry.
Nie są chyba na tyle poważne, żeby nie zagrali z ŁKS-em.

Mecze wyjazdowe nie należą w Waszym wykonaniu do najlepszych, a teraz jak na złość przed Wami spotkania w Łodzi i Gdańsku.
Ten sezon jest dla nas ciężki, bo w każdym meczu musimy wydzierać zwycięstwo. Zapominamy o tym, zresztą każdy wie o co gramy.

Trener Skorża przed meczem mówił, że w meczu z Legią nie styl, ale skuteczność będzie ważna. Dziś w kilku sytuacjach brakło zimnej krwi i nie udało się umieścić piłki w bramce Jana Muchy.

Nie wiem, dlaczego wszyscy mówią tylko o braku skuteczności. Wygraliśmy 1:0. Jeśli okażemy się zwycięzcami w końcowym rozrachunku, nikt nie będzie pamiętał, ile bramek strzeliliśmy rywalowi. Najważniejsze dla nas jest to, żeby wygrać mecz, a ile, to już sprawa drugorzędna.

Rafał Młyński
Biuro Prasowe Wisły SA



do góry strony